Na początek ranking zespołów, które z miasta otrzymają najwięcej:
1. Polonia: 3,3 mln zł
w tym dokapitalizowanie 3 mln i 300 tys. z umowy o promocji
2. Zawisza: 3,29 mln zł
całość to kwota z umowy o promocji zawartej między miastem a Osuchem
3. Delecta: 2,569 mln zł
dokapitalizowanie spółki - 2,2 mln zł i 369 tys. zł z promocji
4. Pałac: 1,1 mln zł
700 tys. zł z promocji plus bonus 100 tys. za awans do play off, 300 tys. zł dotacji
5. Artego: 1 mln zł
650 tys. zł z promocji plus bonus 200 tys. za awans do play off, 150 tys. zł z dotacji
O jednej zasadzie trzeba pamiętać - wspieranie profesjonalnych zespołów sportowych nie jest obowiązkiem ratusza. Od niej jednak i tak są wyjątki. Obecnie w
Bydgoszczy dwa - bo istnieją dwie spółki sportowe należące do miasta. To żużlowa Polonia i siatkarska Delecta. Odpowiedzialność właściciela za ich los - tak samo jak za inne komunalne spółki w Bydgoszczy, powoduje, że ratusz w tej kwestii i tak jednak nie ma wyboru. Istotna jest też presja społeczna - trudno sobie wyobrazić ekipę rządzącą w ratuszu, która pozwoliłaby na upadek żużla w mieście.
Wspieranie profesjonalnego sportu przez samorządy, choć nieobowiązkowe, jest jednak powszechne - To jeden z najlepszych i najskuteczniejszych sposobów promocji - mówi zastępca prezydenta Bydgoszczy Sebastian Chmara. Naszemu miastu się także już opłaciło.
Bydgoski ratusz wspiera zawodowe kluby za pomocą trzech ścieżek: przekazuje dotacje, płaci im za tzw. usługi promocyjne i zwiększa kapitał (dotyczy tylko spółek: Polonii i Delekty).
Przypomnijmy, że do lipca ub.r. komunalną spółką był też WKS Zawisza. Ratusz sprzedał go jednak Radosławowi Osuchowi. Sprzedał i odetchnął z ulgą, a po kilku miesiącach okazało się, że oddanie klubu w prywatne ręce się opłaciło. Pomijamy w tym momencie spory wokół zadłużenia Zawiszy z poprzednich lat i kto ma je zapłacić. Rachunek finansowy związany z Zawiszą jest następujący: za mniejsze pieniądze niż w latach poprzednich, kiedy miasto było właścicielem, ratusz dostał lepszy produkt.
Przypomnijmy - awans z II ligi kosztował w sumie przynajmniej 4 miliony. Teraz Zawisza walczy w czołówce ekstraklasy z wielkimi szansami na awans. Jakość zespołu, piłkarzy w nim występujących jest nieporównanie wyższa. Umowa zawarta z Osuchem jest sztywna i przewiduje, że w tym roku spółka piłkarska dostanie 3,29 mln zł. To kwota brutto, więc tak naprawdę będzie tych pieniędzy mniej - 2,675 mln zł w całym 2012 roku. Jeden z najgroźniejszych rywali do awansu, zespół Piasta Gliwice, otrzyma tylko w tym półroczu aż 5,5 miliona z miejskiej kasy.
WKS Zawisza jest na drugim miejscu wśród najdroższych dla miasta drużyn. Liderem jest Polonia. 3,3 miliony to i tak jednak o niemal 3 miliony mniej niż żużel dostał w poprzednim roku. Wówczas klub miał nóż na gardle - na wysokie kontrakty z zawodnikami podpisane przez poprzedni zarząd brakowało pieniędzy. Ratusz dołożył dodatkową kwotę. Polonia jest więc także pierwsza w innej klasyfikacji - drużyn, które dostaną mniej w porównaniu z poprzednim rokiem.
Do wypełnienia przez klub jest potężna dziura - mniej więcej 3,5 mln. Budżet zespołu w ekstralidze jest obliczany na 6,7 mln zł. Z Polonii spływają wprawdzie komunikaty o podpisywaniu kolejnych umów ze sponsorami, ale to niewielkie jednak kwoty. Klub liczy na kibiców, ale w poprzednim sezonie średnia widzów niewiele przekroczyła 5 tysięcy - to było niedużo, nawet jak na standardy I ligi.
W ścisłej elicie klubów wspieranych przez ratusz są trzy kluby: tym trzecim stała się Delecta. Spółka otrzyma 2,2 mln zł dokapitalizowania oraz 369 tys. zł brutto z promocji (300 tys. netto). Siatkarze są wyjątkowi, bo mają potężnego sponsora - firmę Rieber Foods. Brak podobnych darczyńców to największy problem bydgoskiego sportu. Dotknęło to Zawiszy. Radosław Osuch już się przekonał, jak trudno znaleźć sponsora nawet dla najpopularniejszego futbolu.
W drugiej lidze finansowego rankingu znalazły się siatkarki Pałacu i koszykarki Artego, a w kolejnej - koszykarze Astorii.
To drużyny, które otrzymują tzw. dotacje. Pałac ma dostać z tego źródła 300 tys. zł w tym roku (w sumie licząc z promocją 1,1 mln), Artego - 150 tys. (razem z promocją - 1 mln), Astoria - 100 tys. zł (plus 60 tys. z promocji na pierwsze półrocze).
Kwoty z dotacji czekają jeszcze na akceptację prezydenta Rafała Bruskiego. Stanie się to w ciągu kilku najbliższych dni.
Siatkarki i koszykarki otrzymują więc trzy razy mniej pieniędzy z ratusza niż żużlowcy i piłkarze. To już wynika z popularności lig i dyscyplin. Ratusz przewidział dla nich jeszcze bonusy - za sportowe osiągnięcia. Pałac sobie go już zapewnił. Awansował do play-off Plus Ligi Kobiet. Artego musi jeszcze o ten awans walczyć. Jeśli się nie uda, do kasy klubu wpłynie z ratusza nie milion, ale aż 200 tys. zł mniej.