Jeszcze w poniedziałek wydawało się, że Nigeryjczyk zostanie piłkarzem bydgoskiej drużyny. - Rozmawiałem z nim i myślę, że raczej będzie u nas grał - mówił właściciel Zawiszy Radosław Osuch. Dzień później jednak Agali nie pojawił się na żadnych z dwóch treningów. Zabrakło go także w środę w sparingu ze Stomilem, choć wiadomo, że nie opuścił naszego miasta.
- Nie można na 100 procent powiedzieć, że z niego rezygnujemy. Ciągle trwają rozmowy - tłumaczył trener Janusz Kubot.
Negocjacje z samym piłkarzem i jego menedżerem nie są jednak łatwe. Wiadomo, że kontrakt Agalego byłby jednym z najwyższych w I lidze. I tu pojawia się problem, bo Nigeryjczyk obecnie jest w bardzo słabej dyspozycji. Trenerzy liczyli, że do startu rozgrywek uda się to zmienić. - Chyba jednak to nam się nie uda. On potrzebowałby teraz jeszcze cięższej
pracy, a to wiązałoby się z możliwością złapania kontuzji. W tej chwili na pewno nie byłby to piłkarz na grę w wyjściowym składzie - ocenia Janusz Kubot.
Oficjalna decyzja w sprawie przyszłości Nigeryjczyka miała zapaść w sobotę, po sparingu w Gdańsku z Lechią. Mało prawdopodobne jednak, że Agali w ogóle wyjedzie do Trójmiasta. Bardziej realny jest scenariusz, że wcześniej pożegna się z naszym klubem.
Zawisza - Stomil 0:0 Zawisza : Witan - Ilków-Gołąb, Markowski, Skrzyński, Oleksy - Strąk - Błąd, Mąka, Masłowski, Lipiński - Leśniewski.
Na zmiany wchodzili: Drzymont, Stefańczyk, Cuper, Ekwueme, Kukol, Geworgian, Wójcicki.