Sport.pl

Bułgarski bramkarz Zawiszy pojechał do domu

bor
06.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 18:24
A A A Drukuj
Fot. Tymon Markowski / AG
Bojan Pejkow wyjechał do domu - Ale wróci. Musi przywieźć swoje rzeczy, dlatego dostał wolne - mówi właściciel bydgoskiego klubu Radosław Osuch.
Pejkow w sobotę wygrał rywalizację z bramkarzem Lecha Grzegorzem Kasprzikiem, którego także sprawdzał w sparingu z Wartą Poznań trener Zawiszy Janusz Kubot. 27-letni zawodnik, były piłkarz Lokomotiwu Sofia, który zaliczył już debiut w reprezentacji Bułgarii, w ciągu tygodnia zdobył uznanie sztabu szkoleniowego Zawiszy. - To dobrze wyszkolony zawodnik. Na pewno będzie pożyteczny - ocenia go Kubot.

Pejkow dostał od klubu dwa dni wolnego. Pojechał do domu w Bułgarii - Wszystkie warunki kontraktu zostały z nim uzgodnione. Zostawił u nas tę część swoich rzeczy, które przywiózł tydzień temu z sobą. Pojechał do domu po resztę. Wraca błyskawicznie do zajęć - mówi Osuch.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się