Sport.pl

Nawet jeden stracony punkt z Gedanią będzie porażką

tp
2010-02-04 , aktualizacja: 04.02.2010 14:46
A A A Drukuj
Fot. Mieczysław Michalak / Agenc
Ostatnio upodobały pięciosetowe boje. W sobotę nie mogą, sobie na to pozwolić. Białostockie siatkarki zagrają na wyjeździe z najsłabszym zespołem w ekstraklasie - Gedanią Żukowo
Z ostatnich czterech pojedynków w lidze z udziałem zawodniczek Pronaru Zeto Astwy AZS Białystok trzy kończyły się tie-breakami. Tylko raz z pięciosetowego boju białostoczanki wyszły zwycięsko. Być może byłoby inaczej, gdyby nie przestoje w ich grze. Białostoczanki potrafią bowiem po bardzo dobrym secie, w kolejnym oddać inicjatywę rywalkom.

- Mam nadzieję, że tym razem nie będzie tych przestojów. Od początku spotkania z Gedanią musimy grać konsekwentnie, realizować założenia, a wówczas będzie dobrze - stwierdza białostocka przyjmująca Ilona Gierak. - Do Żukowa jedziemy po cała pulę i każdy stracony przez nas punkt będzie porażką.

Białostoczanki na mecz z Gedanią nie pojadą w kompletnym składzie. Z treningów z powodu urazu wykluczona jest Agnieszka Starzyk, być może do zajęć wróci we wtorek. Na szczęście z zespołem ćwiczy już natomiast Małgorzata Cieśla, która przez dwa ostatnie tygodnie odpoczywała od treningów, a grała tylko w meczach.

- Na pewno brak Agnieszki utrudnia nam grę, ale są też w zespole Paulina Gajewska czy Gosia Właszczuk, które mogą wejść na zmiany - mówi Gierak. - Nie możemy jednak patrzeć na naszą sytuację kadrową, tylko skupić się na tym, żeby pokonać w sobotę rywalki.

Zespół z Żukowa, złożony przede wszystkim z bardzo młodych zawodniczek, to obecnie najsłabsza ekipa w lidze. Przegrała wszystkie dotychczasowe 13 pojedynków, w listopadzie w Białymstoku poniosła porażkę 0:3. Dopiero przed tygodniem siatkarki Gedanii wygrały pierwszego seta w sezonie, przegrały 1:3 z Gwardią Wrocław.

- Wiadome było, że w końcu wygrają one seta, bo to są bardzo waleczne dziewczyny. Z nami już też wygrały jednego seta w rozgrywkach Pucharu Polski - przypomina Gierak. - We własnej sali przeciwniczki na pewno będą ryzykować zagrywką, ale mam nadzieję, że dobrze sobie poradzimy na przyjęciu i spotkanie nie potrwa dłużej niż trzy sety.

Białostoczanki potrzebują trzech punktów w starciu z Gedanią, aby przed następnymi meczami mieć pewien komfort w walce o pierwszą ósemkę rozgrywek, która zapewnia spokojne utrzymanie w lidze na przyszły sezon. Co prawda mimo porażki w ostatnim meczu (2:3 z Budowlanymi Łódź) białostoczanki awansowały na ósme miejsce w tabeli, ale mają tylko jedno "oczko" przewagi nad dziewiątą Stalą Mielec.

- Ja jednak nie uważam, że to ze Stalą przyjdzie nam rywalizować o ósme miejsce w tabeli - twierdzi trener białostoczanek Wiesław Czaja. - Patrząc na program spotkań sytuacja Stali jest, można powiedzieć, nawet komfortowa. Jest bowiem grupa drużyn, które mają bardziej skomplikowany układ gier niż Stal. O ósme miejsce będą walczył też Centrostal Bydgoszcz i Gwardia Wrocław.

Mimo wszystko, spotkanie z ekipą z Mielca (20 lutego) będzie niezwykle ważne dla białostockiej drużyny, która zważywszy na przerwę w rozgrywkach (nastąpi ona po najbliższej kolejce z uwagi na Mecz Gwiazd) wyjedzie na tygodniowy obóz do Olecka.



Program spotkań 14. kolejki

Piątek : Muszynianka Muszyna - MKS Dąbrowa Górnicza.

Sobota : Gedania Żukowo - Pronar Zeto Astwa AZS Białystok; Aluprof Bielsko-Biała - Centrostal Bydgoszcz; Gwardia Wrocław - Stal Mielec.

Poniedziałek : Budowlani Łódź - PTPS Piła.

Tabela ekstraklasy

1. Aluprof Bielsko-Biała133537:11
2. Muszynianka Muszyna133234:13
3. MKS Dąbrowa Górnicza132831:16
4. Budowlani Łódź132127:23
5. Gwardia Wrocław131929:29
6. Centrostal Bydgoszcz131723:26
7. PTPS Piła131624:27
8. AZS Białystok 131419:31
9. Stal Mielec131320:30
10. Gedania Żukowo1301:39
Dwa ostatnie zespoły po rundzie zasadniczej zagrają o utrzymanie.

Podziel się