Ślepsk chce pogonić Orła. Wicelider w Hajnówce

Tomasz Piekarski
2010-02-02 , aktualizacja: 02.02.2010 16:23
A A A Drukuj
Fot. Jarosław Kubalski / Agencja
Bez Alessane Guindo, czyli jednego ze swych kluczowych zawodników, ekipa z Hajnówki zmierzy się dziś z wiceliderem rozgrywek I ligi - Treflem Gdańsk. Z kolei siatkarze z Suwałk liczą na to, że po trzecim meczu z rzędu powiększy się ich dorobek punktowy. Ślepsk podejmie Orła Międzyrzecz
W ostatniej kolejce obie nasze drużyny poniosły porażki. Jednak zawodnicy Ślepska z wyjazdowego starcia z Fartem Kielce wracali w dość dobrych nastrojach. Wszak ostatni zespół rozgrywek zdobył jeden punkt (przegrana 2:3) na boisku lidera.

- Mogliśmy się nawet pokusić o zdobycie większej liczby punktów - uważa rozgrywający Ślepska Jacek Malczewski. - Niestety po wygraniu dwóch setów, gdy byliśmy już pewni, że mamy jedno "oczko", zamiast pójść za ciosem, stanęliśmy w miejscu, tak jakbyśmy spoczęli na laurach. Oczywiście jednak z drugiej strony punkt zdobyty na boisku lidera i tak cieszy.

Radość suwałczan jest tym większa, gdyż wcześniej ponosili oni porażkę za porażką. Podopieczni Adama Aleksandrowicza zaliczyli siedem przegranych z rzędu i dopiero przed dwoma tygodniami udało im się przerwać koszmarna passę. Wówczas to pokonali po pięciosetowym boju Morze Szczecin, a w ostatnią sobotą zdobyli wspomniany punkt w Kielcach.

- W środowym meczu z Orłem Międzyrzecz liczymy na to, że po trzecim spotkaniu z rzędu powiększy się nasz dorobek punktowy - mówi Malczewski. - Na pewno wpływ na nasze ostatnie wyniki miało to, że teraz więcej i ciężej trenujemy. Ponadto przed spotkaniem z Morzem byliśmy na obozie i to też okazało się bardzo dobrym posunięciem.

Mimo ostatnich zdobyczy punktowych sytuacja zespołu z Suwałk w tabeli nie ulega zmianie. Ślepsk nadal zamyka ligową stawkę, a do ósmego miejsca w rozgrywkach, które gwarantuje spokojne utrzymanie na przyszły sezon traci obecnie siedem punktów.

- Zarówno jednak teoretycznie, jak też praktycznie możemy jeszcze wywindować się poza strefę barażową - twierdzi Malczewski. - Do końca sezonu zasadniczego z zespołami, które są niedaleko nas w tabeli, zagramy we własnej sali i jeżeli wygramy te pojedynki, a w meczach wyjazdowych również będziemy punktować, to wówczas wszystko powinno być w porządku. Mam nadzieję, że trzy punkty zdobędziemy już w środę, pokonując Orła [w pierwszej rundzie suwałczanie przegrali z tym rywalem 1:3 - red.].

Teoretycznie zdecydowanie trudniejsze zadanie niż przed zespołem z Suwałk stoi dziś przed zawodnikami Pronaru Parkiet Hajnówka. Zagrają oni bowiem z wiceliderem zmagań. Podopieczni Pawła Blomberga po pierwszej rundzie plasowali się na ósmym miejscu w tabeli i wydawało się, że powinni spokojnie utrzymać się w rozgrywkach. Niestety kilka porażek spowodowało, że znaleźli się poza bezpieczną pozycją (obecnie są na dziesiątym miejscu). Co więcej niewykluczone, że już do końca sezonu hajnowianie będą musieli sobie radzić bez podstawowego atakującego Alessane Guindo. Siatkarzowi na rozgrzewce przed ostatnim meczem w lidze (przegrana 1:3 w Spale z uczniami ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego) odnowiła się kontuzja kolana.

- Dopiero we wtorek wieczorem będę miał zrobiony rezonans i po nim się wyjaśni, co dokładnie jest z kolanem - powiedział nam wczoraj po południu Guindo. - Początkowo wydawało się, że zastrzyk przeciwbólowy załatwi sprawę, ale jak widać, teraz to może być za mało, bo uraz się odnowił.

- Absencja Guindo to dla nas spory cios, on przecież w każdym spotkaniu zdobywa około 20 punktów - podkreślał już wielokrotnie trener Blomberg, który już przy wcześniejszym braku Guindo na pozycję atakującego przesuwał Janusza Ignaciuka, Sebastiana Wójcika i Artura Żylińskiego, ale żaden z nich nie był dotychczas w stanie należycie zastąpić kontuzjowanego zawodnika.

- Na pewno beze mnie zespołowi jest ciężej, ale mam nadzieję, że będę mógł jeszcze pomóc drużynie w tym sezonie. Jeżeli nie w rundzie zasadniczej, to w barażach, jeżeli się w nich znajdziemy - mówi Guindo.

Bez swego podstawowego atakującego w składzie hajnowianie podejmą dziś spadkowicza z ekstraklasy, który liczy na ponowny awans do krajowej elity. Być może podopieczni trenera Blomberga pokuszą się jednak o taką niespodziankę, jak sprawili w pierwszej rundzie. Na wyjeździe wygrali z Treflem 3:2, w pierwszym secie tamtej konfrontacji odnieśli zwycięstwo po zaciętym boju 35:33.



Program spotkań 18. kolejki

Środa : Pronar Parkiet Hajnówka - Trefl Gdańsk (godz. 17, sala przy ul. Piłsudskiego); Ślepsk Suwałki - Orzeł Międzyrzecz (godz. 18, hala OSiR przy ul Wojska Polskiego); AZS Nysa - BBTS Bielsko-Biała; Energetyk Jaworzno - Joker Piła. Mecze GTPS Gorzów Wielkopolski - SMS Spała, Fart Kielce - Morze Szczecin zostały przełożone. Pauzuje Avia Świdnik.

Podziel się