O powtórkę z rozrywki z Budowlanymi

Rozmawiał Tomasz Piekarski
2010-01-28 , aktualizacja: 28.01.2010 17:21
A A A Drukuj
Małgorzata Cieśla Fot. Jędrzej Wojnar / Agencja Gazeta Małgorzata Cieśla
Przed meczem z Gwardią nie trenowała z powodu urazu, ale rozegrała bardzo dobre spotkanie. Teraz również odpoczywa od treningów, jednak zagra w sobotę. - Dopóki mogę przebierać nogami, to chcę grać - mówi białostocka atakująca Małgorzata Cieśla
Zawodniczki Pronaru Zeto Astwy AZS Białystok w ostatniej kolejce pokonały 3:2 Gwardię Wrocław. Mimo zwycięstwa nie utrzymały jednak ósmej pozycji w tabeli, czyli ostatniej dającej spokojne pozostanie w ekstraklasie. Punkt więcej od białostoczanek zainkasowała bowiem w swym ostatnim meczu siatkarki Stali Mielec, pokonały 3:0 Centrostal Bydgoszcz. Teraz nasza drużyna oraz Stal mają po 13 punktów. O tym, czy białostoczanki utrzymają się w lidze, najprawdopodobniej zadecydują trzy najbliższe spotkania. Nasze siatkarki najpierw (w sobotę) podejmą Budowalnych Łódź, potem czeka je wyjazd do Żukowa na mecz z Gedanią, a następnie starcie we własnej sali ze Stalą.

Rozmowa z Małgorzatą Cieślą

Tomasz Piekarski: W poprzednim tygodniu nie trenowała pani z powodu urazu, jak jest teraz?

Małgorzata Cieśla: Niestety jeszcze się męczę z tą nogą. Znowu nie trenuję, dopiero w środę wieczorem mam zamiar zacząć się trochę ruszać.

Jednak patrząc na wasz ostatni mecz i pani w nim dyspozycję, można chyba powiedzieć, że brak treningów nie przeszkadza w późniejszej dobrej grze.

- Szczerze mówiąc, to taka loteria. Po tygodniu przerwy od zajęć można rozegrać świetny mecz, ale też w ogóle nie zaistnieć na boisku. Z Gwardią jakoś mi się udało dobrze zagrać i jestem z tego zadowolona. Jednak teraz dochodzi już drugi tydzień bez trenowania, a więc sama nie wiem, jak będzie z moją formą tym razem.

Na ile pani uraz jest poważny?

- Mam naderwany mięsień prosty uda. Stworzyła się już blizna na jakieś 3,5 cm, czyli to naderwanie jest dość spore. To wszystko powoli się goi, ale za każdym razem, gdy wracam do treningów i zaczynam skakać, to się znowu wszystko podrażnia.

Czyli najlepsze lekarstwo to byłby dłuższy odpoczynek treningów?

- Tak, ale powinien on trwać dość długo, a na razie nie mogę sobie na to pozwolić. Teraz czekają nas niezwykle ważne mecze, chyba wręcz najważniejsze w sezonie. Po nich powinno się wyjaśnić, czy rundę zasadniczą zakończymy w pierwszej ósemce rozgrywek, czy też nie. Dlatego nawet nie dopuszczam do siebie myśli o jakiejkolwiek przerwie od zajęć. Dopóki mogę przebierać nogami, to chcę grać.

Wasza sytuacja po ostatniej kolejce nie jest komfortowa, bo zespół z Mielca wyprzedził was w tabeli.

- Ale jest przed nami tylko ze względu na lepszy stosunek setów. Jednak mimo wszystko teraz musimy się odpowiednio zmobilizować i wygrać te trzy najbliższe mecze, które są przed nami. Nie możemy patrzeć na inne zespoły, czy one będę przegrywać, może i tak uda nam się zająć miejsce w pierwszej ósemce rozgrywek. Teraz właśnie musimy pokazać charakter i wygrać to, co się da. Wówczas będziemy na spokojnym miejscu i nie będzie niepotrzebnego stresu.

Po meczu w Dąbrowie Górniczej, który przegrałyście 0:3, trener Wiesław Czaja mówił, że nie ma w zespole liderki, kilera, który skończy ważną piłkę. Taką zawodniczką, co pokazał mecz z Gwardią, powinna być chyba pani?

- Dziękuję za te słowa, ale to rozgrywająca decyduje, kto będzie atakował w danym momencie, a to też zależy od tego, jak toczy się mecz. Mam jednak świadomość, że teraz, mimo problemów zdrowotnych, muszę stanąć na wysokości zadania.

Z trzech najbliższych spotkań teoretycznie najtrudniejsze powinno być sobotnie z zespołem z Łodzi.

- Tak właśnie mi się wydaje. Ta drużyna już bowiem nieraz pokazała, że potrafi bardzo dobrze zagrać. My jednak przede wszystkim musimy się odpowiednio skoncentrować przed tym spotkaniem, a następnie zdobyć w nim trzy punkty. To jest jak najbardziej do zrobienia i wierzę, że nam się to uda.

Czyli możemy liczyć na powtórkę z pierwszej konfrontacji w tym sezonie z drużyną z Łodzi?

- Wówczas w sali rywalek wygrałyśmy 3:1 i było to nasze pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach, dlatego mam nadzieję, że teraz będzie podobnie tym bardziej, że gramy przed własną publicznością. Trzeba zrobić po prostu powtórkę z rozrywki.



Program spotkań 13. kolejki

Sobota : Pronar Zeto Astwa AZS Białystok - Budowlani Łódź (godz. 17, sala SP 50 przy ul. Pułaskiego); Centrostal Bydgoszcz - Muszynianka Muszyna.

Niedziela : Gwardia Wrocław - Gedania Żukowo; MKS Dąbrowa Górnicza - Stal Mielec.

Poniedziałek : PTPS Piła - Aluprof Bielsko-Biała.

Tabela ekstraklasy

1. Aluprof Bielsko-Biała123234:10
2. Muszynianka Muszyna122931:12
3. MKS Dąbrowa Górnicza122528:16
4. Budowlani Łódź121924:21
5. Centrostal Bydgoszcz121722:23
6. PTPS Piła121623:24
7. Gwardia Wrocław121626:28
8. Stal Mielec121320:27
9. AZS Białystok 121317:28
10. Gedania Żukowo1200:36
Dwa ostatnie zespoły po rundzie zasadniczej zagrają o utrzymanie.

Podziel się