Reprezentant Armenii jesienią zaliczył zaledwie jeden występ w żółto-czerwonych barwach. Był to jednak tylko mecz w ekipie z Młodej Ekstraklasy, a nie w pierwszej drużynie. 26-letni obrońca borykał się bowiem z problemami zdrowotnymi. Wydawało się więc, że zimą będzie musiał poszukać sobie nowego pracodawcy.
Obrońca rozpoczął jednak jeszcze wraz z zespołem przygotowania do wiosennych meczów w lidze. Pojechał z nim nawet na zgrupowanie do Cetniewa.
- Arzumanjan i Michał Steć to są piłkarze, którzy na dzisiaj nie dali rady albo nie wywiązali się z tego, co chcieliśmy - stwierdził po obozie w Cetniewie Tomasz Hajto.
Tym samym Arzumanjan nie pojechał z Jagiellonią na kolejny obóz do Turcji. Jego pozyskaniem zainteresowany był podobno ukraiński Krywbas Krzywy Róg.
- Tam jednak nie porozumiał się w sprawie umowy i wrócił do Białegostoku. Jest cały czas naszym zawodnikiem i będzie teraz trenował z drużyną - mówi Agnieszka Syczewska z zarządu Jagiellonii.
W czwartek Arzumanjan trenował wraz z zespołem z Białegostoku.
- Teraz mam na głowie przygotowania do sobotniego meczu z Cracovią, a nie opowiadanie o zawodniku, który w tym momencie jest dla mnie mało istotny - stwierdził tylko Hajto.
Jednym z powodów powrotu Arzumanjana do Białegostoku wydaje się być to, że Jagiellonia ma problemy z defensywą. W kadrze jest chociażby tylko jeden prawy obrońca Alexis Norambuena. Włodarze klubu liczyli na to, że do zespołu dołączy Mike Gomes. 23-letni Szwajcar nie przyjechał jednak do Białegostoku.