Dwóch medalistów, ?nasze? Zimbabwe i inni, czyli reprezentanci polskiej ligi na Pucharze Narodów Afryki

zczuba
2008-02-08 , aktualizacja: 08.02.2008 00:00
A A A Drukuj
Na turnieju w Ghanie nie było nam dane obserwować ani obecnych, ani nawet byłych graczy polskiej ligi. W związku z tym, pozostaje powspominanie minionych PNA - tych ze sporym wkładem (zarówno liczbowym jak i jakościowym) zawodników znanych z naszych boisk.
Afrykański duet Legii. Moussa Ouattara (strzelec gola) na plecach Dicksona Choto
Fot. Fot: Kuba Atys / AG
Afrykański duet Legii. Moussa Ouattara (strzelec gola) na plecach Dicksona Choto
Najważniejszą postacią (a jednocześnie niestety najtragiczniejszą) spośród zawodników mających w CV wpis "uczestnik Pucharu Narodów Afryki" oraz biegających po boiskach ekstraklasy jest Derby Mankinka. W polskiej lidze, w Lechu zagrał wiosną 1992 roku jedynie 3 mecze, a szkoda, bo piłkarz był to nie lada. Wraz z reprezentacją Zambii (której największą gwiazdą był Kalusha Bwalya) najpierw czarował podczas Igrzysk Olimpijskich 1988 w Seulu (4:0 z Włochami!), a później na mistrzostwach kontynentu, gdzie w 1990 roku zdobył brązowy medal, a 2 lata później - osiągnął ćwierćfinał oraz miejsce w jedenastce All-Stars turnieju. Przybywając do Poznania był więc już piłkarzem utytułowanym. Dlaczego w Polsce grał tak mało - do końca nie wiadomo, ale nie zmienia to faktu, że jako pierwszy Afrykańczyk w historii został Mistrzem Polski. W nocy z 27 na 28 kwietnia 1993 roku samolot z reprezentacją Zambii podążającą na mecz eliminacji MŚ do Senegalu spadł do Oceanu Atlantyckiego u wybrzeży Gabonu, a wśród pasażerów był Mankinka (w 10-tą rocznicę tragedię szeroko opisywało BBC - tu i tu). Wspomniany wcześniej Bwalya, kapitan zespołu i wówczas gracz PSV Eindhoven na mecz miał dolecieć na własną rękę.

Drugim (i ostatnim) medalistą PNA, na którego szlaku widnieje Polska, jest Emmanuel Ekwueme. Zakrętów (i hm przekrętów?) jego kariery nie będziemy kolejny raz wypominać, ale jest ciekawym zbiegiem okoliczności, że udział Nigeryjczyka w African Cup of Nations 2004 również do typowych nie należy. "Tolek", ówczesny gracz Wisły Płock pierwsze 4 mecze swojego zespołu oglądał z ławy, by wejść do gry w decydującym momencie. Jego wkład w nigeryjski brąz rozpoczął się w 68 minucie półfinału (przegranego z Tunezją po rzutach karnych) a zakończył (praktycznie cały - zmieniony w 90') mecz o III miejsce.

Najwięcej, bo po 3 turnieje mistrzowskie Czarnego Lądu mają na swoim koncie Lantame Ouadja (Togo) oraz Sekou Drame (Gwinea). Drame grał na PNA na przestrzeni 10 lat (w sumie 6 meczów) a z polskiej ligi (63 mecze i 2 gole) pamiętany jest przede wszystkim jako gracz poznańskiego Lecha. Z kolei Ouadja, który w Wiśle furory nie zrobił (choć 9 meczów i tytuł MP zapisane ma)

to:

uczestnik trzech kolejnych turniejów: 1998, 2000 i 2002,

jedyny strzelec gola na PNA wśród skoligaconych z polską ligą (1:1 z Wybrzeżem Kości Słoniowej na PNA '00)

jedyny, któremu dane było nosić opaskę kapitana podczas mistrzostw kontynentu.

Osobny rozdział tej historii to piłkarze Zimbabwe, sprowadzani do Polski przez bardzo szanowanego tam (przez jakiś czas będącego nawet selekcjonerem) trenera i menedżera - Wiesława Grabowskiego. Niektórzy z nich, choć na PNA byli, to na boisku nie spędzili ani sekundy (Kurauzvione, Dick, Chitembwe), inni byli ważnymi ogniwami zespołu "Wojowników". 2 lata temu bramki Zimbabwe bronił Gift Muzadzi (pierwszy czarnoskóry goalkeeper w historii polskiej ligi), a z numerem 10, u boku Benjaniego w ataku hasał Shingi Kawondera (u nas znany jako Kaondera). Na turnieju w Egipcie zabrakło Dicksona Choto (grającego na PNA 2004), był za to George Mbwando - w Lechu próbowany jako napastnik, a w reprezentacji i klubach niższych klas w Niemczech uznany obrońca. Uzupełniając zestawienie Edelbertem Dinhą i Ronaldem Sibandą okaże się, że w kadrze Zimbabwe na PNA 2006 było aż 7 zawodników z przeszłością w polskiej lidze!

Emmanuel Tetteh (brat Josepha Annora Aziza) w roku 1998 grał w ataku Ghany u boku słynnego Abediego Pele, ale dla jego zespołu był to bardzo nieudany, bo zakończony na fazie grupowej turniej. Również Moussa Ouattara nie posmakował gry w fazie pucharowej PNA, ale dla niego sam fakt uczestnictwa w mistrzostwach w 2004 roku z przeciętną reprezentacją Burkina Faso powinien już być sukcesem. Jedną minutę gry podczas ubiegłego turnieju zaliczył w reprezentacji Kamerunu znany z krakowskich klubów Guy Armand Feutchine. Co do tożsamości Ndiaye Kalengi mamy pewne wątpliwości, ale prawdopodobieństwo, że ów Kalenga - gracz Demokratycznej Republiki Konga to ten sam Kalenga - były gracz Pogoni jest jednak spore (różne źródła podają różne daty urodzenia oraz jeden z klubów w Turcji).

ZawodnikKrajTurniejeKluby w Polsce
Derby MankinkaZambia1990, 1992Lech Poznań
Sekou DrameGwinea1994, 1998, 2004Lech Poznań, Groclin, Płock, KSZO
Lantame OuadjaTogo1998, 2000, 2002Wisła Kraków
George MbwandoZimbabwe2004, 2006Lech Poznań
Ndiaye KalengaDR Konga1996Pogoń Szczecin
Emmanuel TettehGhana1998Lechia/Olimpia, Polonia W-wa
Moussa OuattaraBurkina Faso2004Legia Warszawa
Emmanuel EkwuemeNigeria2004Polonia W-wa, Widzew, Płock, Unia Janikowo, Warta Poznań
Dickson ChotoZimbabwe2004Legia Warszawa
Ronald SibandaZimbabwe2004, 2006Śląsk Wrocław
Guy FeutchineKamerun2006Wisła Kraków, Cracovia
Gift MuzadziZimbabwe2006Radomiak Radom, Lech Poznań
Edelbert DinhaZimbabwe2006Sokół Pniewy/Tychy
Shingi KawonderaZimbabwe2006Raków Częstochowa, Górnik Zabrze
Alkhaly Soumah*Gwinea1994Stomil Olsztyn
Leo Kurauzvione*Zimbabwe2004Legia Warszawa
Herbert Dick*Zimbabwe2006Legia Warszawa
Lloyd Chitembwe*Zimbabwe2006Radomiak Radom
* - nie zagrali ani minuty

Podziel się