Dziękujemy Ci Leo Za awans na mistrzostwa Europy. Bo nie wierzyliśmy. Ani po meczu z Finlandią, ani po meczu z Serbią ani nawet po zwycięstwie z Portugalią. Zaczęliśmy wierzyć dopiero po remisie z Portugalią. Ale nawet przed meczem z Belgią, byli tacy którzy mówili: Nie nauczyłeś się jeszcze, że jak Polacy mają "must win game" to zawsze przegrywają. Tak było. W erze przedbeenhakkerowej.
Dziękujemy Ci Leo Za 13 fantastycznych wieczorów, z których kilka było mniej fantastycznych (jak ten z Finlandią albo Armenią) ale kilka najfantastyczniejszych na świecie. Oczywiście nic nie przebije (chyba że: patrz punkt ostatni) meczu z Portugalią. W jeden wieczór Polska była czwartą drużyną świata. W jeden wieczór Grzegorz Bronowicki był Roberto Carlosem, a Ebi Smolarek Ronaldo. Tylko Leo Beenhakker był Leo Beenhakkerem.
Dziękujemy Ci Leo Za pokazanie, że polska piłka nie kończy się na Świerczewskim, Szymkowiaku czy Mili. Kiedy trzeba było wyciągnąłeś z morza beznadziei, jakim jest Orange Ekstraklasa, Marcina Wasilewskiego, Grzegorza Bronowickiego i Radosława Matusiaka. To u Ciebie Jacek Krzynówek grał najlepsze mecze w karierze. Czekamy na następnych. I nie mamy zamiaru śmiać się żadnego powołania. Bo też pierwszy raz od lat wynikają one z intuicji, a nie sami wiecie czego...
Dziękujemy Ci Leo Za Ebiego Smolarka. To u Ciebie wybuchł jego talent. Pamiętacie, jak za Jerzego Engele "życzliwi" rozpuszczali plotki, że młody pomocnik nie chce grać w polskiej kadrze? Teraz trudno wyobrazić sobie reprezentację bez niego. 9 goli, hat-trick
Dziękujemy Ci Leo Za to, że zgodziłeś się zostać trenerem reprezentacji Polski i jeszcze stąd nie uciekłeś. Choć miałeś powody. Po meczu z Kazachstanem rozmawialiśmy z jednym z byłych reprezentantów Polski, dziś ekspertem telewizyjnym. Powiedział nam, że przy stanie 0:1 widział radość na twarzach ludzi z piłkarskiej centrali. Nie cieszyli się, że Polska przegrywa. Cieszyli się, że Tobie się nie udaje.
Coś magicznego jest w tym, że zgodziłeś się zostać trenerem Polaków. Były szkoleniowiec Realu Madryt poprowadzi reprezentację Polski? Przecież do dziś to zdanie brzmi abstrakcyjnie. Wyobrażacie sobie, że za 20 lat selekcjonerem będzie Fabio Capello, Bernd Schuster, Carlos Queiroz?
Dziękujemy Ci Leo Za uratowanie reprezentacji Polski przed polską myślą szkoleniową. Przeczytajcie nasz pierwszy
tekst o Beenhakkerze.. Ludzie, jemu się udało, naprawdę mu się udało!
Dziękujemy Ci Leo Za nadzieję. Skoro pokonaliśmy Portugalię, możemy wygrać z każdym. Nie jedziemy na Euro, by wrócić po trzech meczach. Marzy nam się ćwierćfinał. Mecz z Anglią, Niemcami, Włochami, Francją, albo... Holandią. Najważniejszy mecz w historii polskiej piłki. Taki mecz meczów. Wygrany.