Jak wiecie jeden z nas pojechał na finał Puchar Anglii i denerwował drugiego opowieściami, o tym jakie nowe Wembley jest fajne. Okazuje się, że występując jako dziennikarz narażał się na ataki sympatii kibiców. Tak jak reporter CNN.
Historie wyprawy "Z czuba" do Anglii możecie przeczytać na przykład tu, a relację z meczu
Swoją drogą to ciekawe - jak my jedziemy do nich do "pijacy i nieroby", a jak oni przyjeżdżają do Krakowa, czy Wrocławia to po prostu "dobrze się bawią".