Rozmawiamy tu o niebrzydkiej blondynce, z sukcesami i po przejściach. Z punktu widzenia tabloidów - samo dobre. To, że Chojecka daje odpór (jeśli tak jest) - nie ma znaczenia, nie tacy dawali z miernym skutkiem. A po jej dwóch medalach jeden tabloid poświęcił jej krótką notkę, a drugi trochę dłuższą notkę, przyćmioną przez prześliczne skądinąd zdjęcie Sylwii Gruchały, która żadnego medalu ostatnio nie zdobyła.
Halowe Mistrzostwa Europy wprawdzie to nie
mistrzostwa świata w rzucie młotkiem do telewizora, no ale...
"Z czuba" robi pierwszy krok w stronę tabloidyzacji Lidii Chojeckiej. Zanim jednak to zrobimy przypomnijmy jej największe suckesy:
| Miejsce | dystans | kiedy? |
| 1. miejsce | 1500 m | Mistrzostwa Europy Juniorów 1995, Halowe Mistrzostwa Europy 2007 |
| 1 miejsce | 3000 m | Halowe Mistrzostwa Europy 2005, 2007 |
| 2. miejsce | 1500 m | Halowe Mistrzostwa Europy 1998 |
| 2. miejsce | 3000 m | Halowe Mistrzostwa Europy 2000 |
| 3. miejsce | 1500 m | Uniwersjada 1997, Halowe Mistrzostwa Świata 1997, 1999 |
| 3. miejsce | 3000 m | Halowe Mistrzostwa Świata 2006 |
W sumie 10 medali (osiem wśród seniorów) - 4 złote, 2 srebrne, 4 brązowe. Najśmieszniej jest z brązem za Paryż 1999. Chojecka w wyścigu była czwarta. Potem Mary Decker-Slaney została zdyskwalifikowana za doping, ale medalu nie oddała. Międzynarodowa Federacja Lekkiej Atletyki nie dysponuje jednostkami specjalnymi, medalu fizycznie nie odebrała i w końcu wysłała Polskiemu Związkowi replikę. Lidia Chojecka do dziś jej nie zobaczyła. "Będzie okazja" - mówi prezes PZLA Irena Szewińska.
Teraz z czystym sumieniem możemy przystąpić do tabloidyzacji:
Lidia Chojecka na Halowych Mistrzostwach Polski w 2003:

Na mitingu Pedro's Cup w 2006 roku:

Na podium HME 2000 (z prawej):

Na igrzyskach w Sydney (2000):

Na podpisaniu kontraktu sponskorskiego z Polmosem:

I wreszcie na mecie HME 2007:
