Rozmowa z trenerem siatkarzy Jadaru Radom - Grzegorzem Wagnerem

Wierzę, że Jadar awansuje do ekstraklasy - mówi nowy trener radomskiego zespołu Grzegorz Wagner
Jacek Bednarczyk: Wiele można powiedzieć o sukcesach Grzegorza Wagnera jako zawodnika. Jako trener zaskoczył Pan niektórych, kandydując na selekcjonera reprezentacji Polski. Teraz powziął Pan wyzwanie pracy w Jadarze. Skąd pewność, że podoła Pan zadaniu?

Grzegorz Wagner: Z moim sukcesami jako zawodnika bywało różnie. Wynikało to z wielu aspektów, nad którymi nie czas się teraz rozwodzić. Wiedziałem, że nie osiągnę tego, co chcę zdobyć. Od kilku lat przygotowywałem się więc do pracy trenerskiej. Trochę się dziwię, że na "dzień dobry" jestem przekreślany tylko dlatego, że nie mam doświadczenia. Przez 25 lat gry obserwowałem pracę kilku trenerów, współpracowałem z nimi. Całe życie wyciągałem wnioski i myślę, że "trenerka" to odpowiedni zawód dla mnie.

Dużo Pan wymaga od siebie i od innych. A jeśli zawodnicy przestraszą się ciężkiej pracy, której jest Pan zwolennikiem?

- Granie w siatkówkę na tym poziomie jest taką samą pracą jak każda inna. Żeby coś osiągnąć, trzeba dać coś z siebie. Jeśli ktoś w Jadarze myśli, że będzie przychodził na treningi i odcinał kupony, to jest w błędzie! Pożegnamy się po miesiącu pracy. Jak ktoś nie chce ciężko trenować, może iść do fabryki, stanąć przy maszynie i zobaczymy wówczas, co jest lepsze. W Polsce za bardzo przyzwyczailiśmy zawodników jedynie do brania. Podkreślę: ciężka praca daje efekty. Zresztą teraz często czytam wywiady z ludźmi, którzy wyjechali na Zachód, i okazuje się, że znacznie więcej pracują niż w Polsce. Więc...

Zna Pan przyczyny rozstania się działaczy Jadaru z trenerem Jackiem Skorkiem?

- Nie będę wracał do tego tematu, ponieważ nie wiem, jak wyglądała praca Jacka z zespołem. Wiem jedno. Aby myśleć o sukcesie, trzeba stworzyć drużynę, dobrze rozumiejącą się na linii zawodnicy - trenerzy. Jeśli nie uda się tego dokonać, to nawet trenując po sto godzin na dobę, efektu się nie osiągnie.

Czym ma się charakteryzować owa "zespołowość" Jadaru?

- To proste. Dwunasty, jak i pierwszy zawodnik ma tak samo myśleć, jak wygrać mecz. Każdy powinien zrozumieć, że na parkiecie może przebywać w danej chwili tylko sześciu siatkarzy. Mamy obecnie na poszczególnych pozycjach graczy o zbliżonym potencjale. Może się zdarzyć, że któryś z nich będzie niezadowolony, siedząc na ławce rezerwowych. Myślę, że oni to zrozumieją, bo w "zespołowości" jest siła.

W drużynie jest obecnie czterech nowych zawodników, i to na kluczowych pozycjach. Może zabraknąć czasu na zgranie.

- Miałem spory dylemat, kiedy rozpocząć przygotowania do nowego sezonu. Liga jest długa, bo potrwa prawie do maja. Po kilku miesiącach zawodnik się wypala, a pod koniec ma już dość siatkówki. Teraz mamy w rozgrywkach jeszcze rundę play off. Gdyby coś się stało, będzie jeszcze okazja to naprawić, a może i staranniej przygotować się tylko do tej fazy gry.

Jak Pan ocenia siłę obecnego zespołu?

- Nie wszystkich zawodników, którzy byli na liście naszych życzeń, udało się pozyskać. Tych, którzy przyszli, doskonale znam. Uważam, że z tym zespołem jest szansa awansować. Jeśli czeka pan jednak na deklarację podobną do tej, jaką przed laty dał mój ojciec, że zdobędziemy "złoto", to dziś jej nie złożę. Jestem jednak po rozmowach z zawodnikami. Wiem, że chcą pracować, interesuje ich awans do PLS-u. Prawdziwe oblicze drużyny poznamy dopiero po rozpoczęciu zasadniczego okresu przygotowawczego, a potem w trakcie ligi.

Rozgrywającym Jadaru będzie teraz Łukasz Kruk. Nie brak opinii, że jego umiejętności można porównać z tymi, które prezentował Filip Szewczyk.

- Znam Łukasza od lat. Jak mu się pomoże, ukierunkuje, na pewno pokaże pełnię swoich możliwości. Co do porównań, uważam, że wypadają na korzyść Łukasza.

Ma Pan jakieś obawy przed wyzwaniem, jakim jest praca w Jadarze Radom?

- Jako trener nie mogę mieć jakichkolwiek wątpliwości, bo to by mnie dyskwalifikowało. Jadar musi awansować. Trzeba te klocki tylko poukładać. Wierzę w ten zespół i jest to zdrowy optymizm.

Skomentuj:
Rozmowa z trenerem siatkarzy Jadaru Radom - Grzegorzem Wagnerem
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Terminarz