Sport.pl

Siatkarze Jadaru II muszą nadal walczyć o awans do II ligi

Rezerwy Jadaru Radom przegrały decydujące spotkanie o bezpośredni awans do II ligi z PZU Karo Strzelce Opolskie 1:3. Teraz zagrają z jednym z drugoligowych zespołów zagrożonych spadkiem
Termin ewentualnego spotkania oraz drużyna nie są jeszcze znane. Klucz według jakiego zespoły zostaną skojarzone w pary zależeć będzie od tego, ile zespołów z danych makroregionów uzyska bezpośredni awans do drugiej ligi. Wiadomo jedynie, że rywalem Jadaru będzie zespół, który zajął siódme miejsce.

Pod dwóch pewnych zwycięstwach w turnieju o awans do II ligi, radomianie spotkali się w decydującym meczu z gospodarzami zawodów - PZU Karo. Mecz miał bardzo wyrównany przebieg. Radomianie rozpoczęli pojedynek od wygranej partii. W drugim secie mieli spore problemy z przyjęciem i od razu odbiło się to na grze. - Warunki były równe dla obu zespołów. Moi zawodnicy porażkę tłumaczyli tym, że słońce raziło ich w oczy - powiedział "Gazecie" trener Dariusz Fryszkowski.

Dwie kolejne partie były już bardziej wyrównane, a o powodzeniu gospodarzy zadecydowało szczęście i większa determinacja. - Zagraliśmy w sumie niezłe zawody. Mam nadzieję, że w barażu będzie lepiej - podsumował Fryszkowski.



PZU KARO STRZELCE OPOLSKIE - JADAR II RADOM 3:1 (22:25, 25:14, 25:22, 25:23).

Jadar: Żaliński, Gutkowski, Bucki, Fijałkowski, Drewin, Długosz, Surmacz (libero), Słomka, Urbanelis, Daleszak.