Choroba Łukasza Jarosiewicza

?Z powodu załamania nerwowego i kontuzji nie mogę się stawić w klubie? - napisał w piśmie do Polonii jej napastnik Łukasz Jarosiewicz
24-letni napastnik opuścił Warszawę w ubiegłym tygodniu. Nikomu w klubie nie zdradził, dokąd jedzie. Prawdopodobnie jednak przebywa w rodzinnej miejscowości - Ustce. Przez kilka dni przedstawiciele klubu próbowali się z nim skontaktować telefonicznie. Daremnie. Wysłali mu w końcu pocztą list, aby stawił się na wczorajsze posiedzenie zarządu z udziałem trenera Marka Motyki o godzinie 14. Jarosiewicz nie przyjechał. Do klubu dotarła tylko jego odpowiedź. Oprócz podania przyczyn nieobecności napisał w liście, że pełnomocnikiem do rozmów z klubem ustanawia swoją mamę. - Odpowiedzieliśmy Łukaszowi, żeby przedstawił nam zaświadczenie od psychiatry o swoim stanie zdrowia. Przypomnieliśmy mu też, że w przypadku kontuzji powinien kontaktować się tylko z naszym lekarzem klubowym - powiedział rzecznik prasowy Polonii i jednocześnie członek zarządu Waldemar Skorupka. Jarosiewicz nie jest pierwszym polskim piłkarzem cierpiącym na depresję. Wcześniej taki problem miał Igor Sypniewski.

Nie pierwszy już raz Polonia ma problem z Jarosiewiczem. Przed rozpoczęciem rundy wiosennej poprzedniego sezonu piłkarz nie stawił się na jednym z treningów. Za karę nie pojechał na obóz przygotowawczy do Chorwacji, potem dojechał do drużyny, ale został ukarany finansowo.

Również we wrześniu 2004 roku został nagle odsunięty do rezerw. Oficjalnie z powodu słabszej formy, ale nieoficjalnie wiadomo, że przeważyły względy pozasportowe. Zarząd klubu postanowił go sprzedać i był tego bliski. Zgody na transfer do mołdawskiego klubu Sheriff Tiraspol nie wyraził sam piłkarz.

Po kilkudniowych testach wrócił do gry w Polonii, gdzie najpierw w jednym meczu rezerw strzelił cztery gole, a potem wydatnie przyczynił się do awansu "Czarnych Koszul" do następnej rundy Pucharu Polski, zdobywając trzy bramki w spotkaniu z Koroną Kielce i jedyną z Górnikiem Łęczna. Jego honorowy gol dla Polonii w derbach z Legią był nominowany do "Piłkarskiego Oscara".

W styczniu Jarosiewicz na jednym z treningów doznał niegroźnie wyglądającej kontuzji kolana. Do dziś nie może z niej się wyleczyć, uraz trudno się goi. Piłkarz nie pojechał na zgrupowanie pierwszej drużyny na Cypr. - Łukasz nie może być z nami z powodu kontuzji - mówił na prezentacji Polonii trener Marek Motyka. Dziś wiadomo, że nie była to jedyna przyczyna jego nieobecności.



Skomentuj:
Choroba Łukasza Jarosiewicza
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Terminarz