Sport.pl

Sparingi piłkarskich ligowców

Słynna Crvena Zvezda Belgrad, zdobywca Pucharu Europy z 1991 roku, sprawdziła formę przebywającej na zgrupowaniu w Turcji Odry Wodzisław. Serbowie, którzy już za kilka dni wznawiają ligowe rozgrywki, okazali się o jedną bramkę lepsi




Po czwartkowej porażce 0:1 z Austrią Lustenau, w sobotę podopieczni Franciszka Smudy ulegli Crvenej Zvezdzie 1:2.

Załatwili ich w trzy minuty

Mecz był rozgrywany na stadionie w Belek, miejscowości oddalonej o 100 km od głównej bazy wodzisławian, czyli Alanyi. Łukasz Masłowski w 19. min po indywidualnej akcji strzelił z lewej nogi w długi róg. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki. Serbowie zdobyli dwie bramki w ciągu niecałych trzech minut. Najpierw w 40. min z rzutu wolnego zaskoczył Mariusza Pawełka Vladimir Mudrinić, a dwie minuty później w identycznej sytuacji bramkę zdobył Bosko Janković. - Rywal był bardzo wymagający. Serbowie już za tydzień rozpoczynają rozgrywki ligowe. Są teraz na innym etapie przygotowań niż my - tłumaczył się Masłowski.

W 60. min w miejsce Mariusza Muszalika wszedł na boisko Macedończyk Pepi Bozijanov. - Piłkarz grał tylko pół godziny, bo był zmęczony podróżą. Kilka godzin przed spotkaniem przyleciał do Turcji prosto z Macedonii. Prawdopodobnie będziemy go również sprawdzać w poniedziałkowym sparingu z Metalurgiem Donieck - mówił menedżer zespołu Edward Socha. 21-letni Bozijanov jest pomocnikiem. Mierzy 182 cm wzrostu i grał ostatnio w FC Belasica Strumica, zespole walczącym o utrzymanie w lidze macedońskiej. Wcześniej występował w innym macedońskim klubie Madzari Solidarnost Skopje.



Odra Wodzisław 1 (1)
Crvena Zvezda Belgrad2 (2)
Bramki

Odra: Masłowski (19.)

Crvena Zvezda: Mudrinić (40.), Janković (42.)

Odra: Pawełek - Grzyb (65. Krysiński), Malinowski (67. Drzymont), Stasiak, Myszor, Dymkowski (77. Szymiczek) - Masłowski (75. Zganiacz), Woś (46. Kubisz), Muszalik (60. Bozijanov), Rocki (77. Szary) - Ziarkowski (46. Szewczuk).



Prawie tysiąc zmarzniętych kibiców obejrzało w sobotę remisowy sparing Szczakowianki z GKS-em Katowice. Pierwotnie miał on się odbyć na bocznym boisku Stadionu Śląskiego, jednak z powodu fatalnej pogody został przeniesiony do Jaworzna.

Trener "Gieksy" Jan Furtok nie był zadowolony z występu swoich podopiecznych. - To nie był nasz pierwszy mecz na śniegu, więc uważam, że drużyna powinna pokazać znacznie więcej. Na szczęście do ligi jest jeszcze trochę czasu i pewne rzeczy uda się jeszcze poprawić - mówił Furtok.

W drużynie GKS-u zadebiutowało trzech nowych piłkarzy: dwóch Nigeryjczyków (byli wcześniej testowani w Cracovii): 18-letni napastnik David Aiteka i 21-letni napastnik Daniel Onyekachi. Ten drugi próbował już również swoich sił w Widzewie Łódź i Szczakowiance. Na boisku pojawił się także 21-letni paragwajski obrońca Mario della valle Silva. - Cała trójka spodobała się trenerowi Cracovii Wojciechowi Stawowemu, więc pomyśleliśmy, że byłoby dobrze wypożyczyć ich gdzieś na pół roku. Być może to będzie właśnie GKS - tłumaczył Albin Mikulski, dyrektor sportowy Cracovii, który przywiózł piłkarzy na sparing. - Chcę się przyjrzeć Onyekachiemu i Silvie, więc zostawię ich na kilka dni z drużyną. Po jednym sparingu trudno coś więcej o nich powiedzieć, ale chyba warto im dać szansę - dodał Furtok.

- Na tle pierwszoligowca wypadliśmy nieźle - ocenił Janusz Białek, trener jaworznian. -Najlepszym piłkarzem w drużynie gospodarzy był Wasiu Akanni Sunday. 20-letni Nigeryjczyk pochodzący z plemienia Ibo może być postrachem drugoligowych bramkarzy. - Waleczny chłopak, bardzo chce i wiele potrafi - chwalił Białek. Akanni jest wychowankiem Odyssa Lagos. Do Polski przyjechał późną jesienią ubiegłego roku. Wcześniej był na testach w ŁKS-ie Łódź i Cracovii. W Jaworznie mieszka razem z Bensonem Anihem, kolejnym Nigeryjczykiem, który będzie grał wiosną w Szczakowiance. Pracownicy klubu zdradzają, że Akanni ma wilczy apetyt. Na śniadanie potrafi zjeść nawet siedem kromek chleba! On sam mówi, że najbardziej smakują mu polskie ziemniaki. W drużynie Szczakowianki zadebiutował Patryk Stemplewski z Zagłębia Sosnowiec, jednak szanse na pozostanie w klubie z Jaworzna ma nikłe. Nadal nie wiadomo, czy wiosną będzie grał w Szczakowiance Jacek Fojna. - Nie możemy się dogadać w sprawie wysokości kontraktu. Na razie jest pat. Dajemy sobie czas do wtorku - mówi piłkarz i dodaje, że ma też oferty z innych klubów, m.in. ze Śląska Wrocław.

W 30. min meczu groźnie wyglądającego urazu doznał napastnik GKS-u Grzegorz Kmiecik. Podczas walki o piłkę piłkarz upadł i na chwilę stracił przytomność. - Dostałem łokciem w skroń i mnie zamroczyło. Nie wiedziałem, coś się dzieje - opowiadał Kmiecik, który po kilkudziesięciu minutach już o własnych siłach wyszedł z szatni i przypatrywał się grze swoich kolegów. Pod koniec sparingu tradycyjnie już z boiska został wyrzucony Artur Andruszczak. Pomocnik GKS-u wdał się w kłótnię z sędzią.

W przyszłym tygodniu rozstrzygnie się przyszłość Szczakowianki - we wtorek akcjonariusze SSA Szczakowianka prawdopodobnie przekażą drużynę do stowarzyszenia Garbarnia Szczakowianka, a w czwartek radni Jaworzna zadecydują, czy miasto pomoże klubowi.

Szczakowianka Jaworzno 1 (0)

GKS Katowice 1 (0)

Strzelcy bramek

Katowice: Markowski (48.).

Szczakowianka: Węgier (56.).

GKS: Sławik - Polczak, Markowski, Bartnik (46. Mario della valle Silva) - Andruszczak (82. Sroka), Widuch, Czerwiec (52. Kapitan), Wijas, Górski (55. Mielnik) - Kmiecik (30. Plizga), Aiteka (46. Onyekachi).

Szczakowianka: Palczewski - Górak, Drobnjak, Fornalik, Naskręt - Anih, Copik, Fojna, Radziwon - Wasiu, Solnica. Po przerwie grali także: Milasinović, Stemplewski, Chudy, Piegzik, Chylaszek, Cygnar, Węgier.



Remis i do domu



Na zakończenie zgrupowania w Niemczech Piast Gliwice bezbramkowo zremisował wczoraj ze Sportfreunde Siegen, wiceliderem trzeciej ligi (Regionalliga Süd). Sparing został zakontraktowany w ostatniej chwili, gdy okazało się, że Dynamo Moskwa odwołało swój przyjazd do Niemiec. Zespół z Siegen mógł zagrać, bowiem zaplanowany na piątek jego ligowy mecz z VfR Aalen nie odbył się z powodu złych warunków atmosferycznych.

- Szkoda, że nie udało się zagrać z Dynamem, ale to Rosjanie dyktowali warunki. Oni ominęli Niemcy i od razu polecieli na zgrupowanie do Portugalii. Cieszę się jednak, że w ogóle udało nam się zorganizować jakiś mecz - mówił Janusz Bodzioch, menedżer Piasta.

W sobotę cała ekipa Piasta wybrała się na mecz Bundesligi pomiędzy Hanowerem 96 a Werderem Brema. - To było niesamowite przeżycie i wszyscy są bardzo zadowoleni, że klub sprawił nam taką niespodziankę. Poziom ligi niemieckiej jest niesamowicie wysoki - dodał Bodzioch.

Gliwiczanie opuszczają dziś ośrodek Middelspunkt i wracają do kraju. Działacze wciąż starają się wzmocnić kadrę drugoligowca. - Cały czas trwają rozmowy z Mirosławem Widuchem z GKS-u Katowice - powiedział Grzegorz Muzia, rzecznik prasowy Piasta.

Piast: Kozik - Michniewicz, Piekarski, Szmatiuk, Zadylak - Kaszowski, Gamla, Sierka Pałkus - Wróbel, Kukulski. Weszli: Gorczyca, Kędziora, Podgórski, Żyrkowski, Kupis, Taraszkiewicz, Guła, Dąbrowski.

rg



Piast Gliwice0
Sportfreunde Siegen0




Nie doszedł do skutku zaplanowany na wczoraj sparing przebywającego na zgrupowaniu w Turcji Ruchu Chorzów z rosyjskim II-ligowcem FC Riazań.

Sprawdziany III-ligowców

Piłkarze Rozwoju Katowice, których tym razem nie prowadził przeziębiony trener Marek Koniarek, wygrali 3:0 u siebie z trzecią drużyną IV-ligi małopolskiej Fablokiem Chrzanów. W zespole z Brynowa po raz pierwszy zagrał 20-letni wychowanek Zagłębia Sosnowiec (jesienią wypożyczony z tego klubu do MKS Sławków) Jarosław Luty, który prawdopodobnie będzie sprawdzany w kolejnych meczach.

Rozwój Katowice 3 (3)
Fablok Chrzanów 0
Bramki

Rozwój: Rajman 2, Tomczyk

Rozwój: Kolonko - Will, Polarz, Lis - Bauer, A. Bosowski, Tomczyk, Sudoł, Luty - Wróbel, Rajman. Grali także: Płonka oraz M. Bosowski, Szarek, Baron, Wojcieszak, Kiszel i Kwiatkowski.

- To był dobry mecz z wymagającym rywalem - chwalił drużynę IV-ligowego Energetyka ROW Rybnik po wygranym 3:2 sparingu trener Górnika Jastrzębie Krzysztof Zagórski.

Górnik Jastrzębie 3 (2)
Energetyk ROW Rybnik2 (1)
Bramki

Górnik: Żbikowski 2, Piksa

Energetyk ROW: Święty, Buchała

Górnik: Szkalbmierski - Wrześniak, Staniek, Grabczyński, Ciemięga - Żukowski, Ćmich, Pielorz, Miśkowiec - Żbikowski, Prusek. Po przerwie wystąpili również: Piksa, Pawliczek i Midzierski.