Sport.pl

Dolcan Ząbki - Polonia Warszawa 2:5

Wynik jak zimowe warunki do gry - hokejowy. Polonia pokonała w Ząbkach lidera IV ligi Dolcan 5:2. W zespole "Czarnych Koszul" zadebiutował 17-letni Jakub Wróblewski, który wyjedzie na zgrupowanie na Cypr.
- To najlepiej technicznie wyszkolony piłkarz w okolicach Warszawy tego pokolenia. Przypomina Zygfryda Szołtysika , ma podobną posturę i gra w podobnym stylu - mówi o Wróblewskim dyrektor sportowy Polonii Jerzy Engel. - Nie ja go wypatrzyłem, ale zaopiniowałem - dodał.

Wróblewski ma zaledwie 17 lat. Był ostatnio piłkarzem KS Piaseczno. Nie grał tam w pierwszej drużynie, bo trener nie widział dla niego miejsca w składzie. Chciał zmienić otoczenie i nie miał z tym problemów. Najpierw interesowała się nim jedna z juniorskich drużyn Legii, potem Polonia. - W Polonii powiedziano mi, że będę miał szansę na występy w pierwszej drużynie - tłumaczył, dlaczego ma trafić na Konwiktorską. To nie jest jeszcze bowiem na sto procent pewne, bo umowa między piłkarzem a klubem nie została jeszcze podpisana, ale obie strony praktycznie się porozumiały.

Nastolatek z Piaseczna odbył wcześniej dwa treningi w Polonii, wczoraj po raz pierwszy zagrał w jej meczu. - Miałem straszną tremę. Starsi zawodnicy mnie wspierali, ale taki strach był nie do uniknięcia - opowiadał Wróblewski. - Jak na pierwszy mecz wypadł poprawnie, trochę szwankowało zrozumienie z drużyną. W tym wypadku to normalne. Chłopak ma świetną zwrotność i technikę, nawet w tych zimowych warunkach to pokazał. Prawdopodobnie wyjedzie z nami na Cypr - powiedział trener "Czarnych Koszul" Marek Motyka.

Wróblewskiemu ciężko będzie wywalczyć miejsce w pierwszym składzie, w którym na jego pozycji rozgrywającego nie ma niedoboru, a pewne miejsce mają Konrad Gołoś, Dariusz Dźwigała, walczy o nie Jarosław Mazurkiewicz i Tomasz Kotwica. - Będę się cieszył, jak załapię się do kadry na mecz - stwierdził.

Nie będzie miał z tym kłopotów Piotr Duda, jeśli oczywiście i on podpisze ostatecznie kontrakt z Polonią. 24-letni obrońca Wisły Płock ma zostać wypożyczony do Warszawy na pół roku. - Z Polonią już się dogadałem, muszą to teraz zrobić kluby. W najbliższych dniach sprawa ma się wyjaśnić - mówił wczoraj Duda. - Wszyscy się dziwią, dlaczego chcę przejść do Polonii, grałem w Wiśle cały czas i w rundzie jesiennej, i w poprzednim sezonie. Tu jest fajna drużyna i dobrze się w niej czuję. Polonia jest też wyżej w tabeli niż Wisła, o jedną lokatę, ale zawsze wyżej - dodaje wychowanek Stali Mielec.

Duda miałby pewniejszą pozycję w drużynie niż młody Wróblewski. - Obrona grała słabo, szukamy tu wzmocnień. Duda jest takim piłkarzem, który by nam się przydał - przyznaje trener Motyka. Tym bardziej że w niezbyt silnej defensywie Polonii kontuzje czynią kolejne wyrwy. Nadal rehabilitację przechodzi Ivan Udarević, a w Ząbkach kontuzji kolana doznał Wojciech Szymanek, wraz z Dudą pełniący wczoraj funkcję środkowego obrońcy. - Nic tragicznego - powiedział po meczu o stanie zdrowia Szymanka lekarz Polonii Dariusz Rusek, ale ostateczną diagnozę będzie mógł wydać dopiero dziś albo jutro. To już druga kontuzja odniesiona przez piłkarza "Czarnych Koszul" w trakcie zimowych sparingów. W środę podczas meczu ze Świtem Nowy Dwór, upadając na zmrożone boisko, stłukł bark Jacek Kosmalski. Spotkanie z Dolcanem, w którym kiedyś występował, kiedy ten zespół był w II lidze, oglądał z ręką na temblaku.

Mógł mieć powody do niepokoju, bo pod jego nieobecność Polonia nie ma problemu ze strzelaniem bramek. Przesunięty ponownie po latach do ataku Igor Gołaszewski zdobył wczoraj dwa gole, wykańczając akcje zespołu ze stałych fragmentów gry (podania z wolnego i rożnego Jarosława Mazurkiewicza). Łącznie w czterech zimowych sparingach kapitan "Czarnych Koszul" strzelił już pięć goli. A miał wyjechać do USA...

Pozostałe gole dla Polonii strzelali Piotr Stokowiec, który przelobował z narożnika pola karnego bramkarza gospodarzy (wyglądało jednak na to, że chciał podawać), oraz Sławomir Jarczyk i Richard Kanu. Pozyskany w styczniu z Ruchu Chorzów Jarczyk strzelił bramkę głową (znów podanie Mazurkiewicza), Kanu w ostatniej minucie wykorzystał zaś błąd obrońców Dolcanu.

Mimo wyraźnej przewagi Polonii jej piłkarze stracili dwa gole, raczej z winy obrony niż młodego bramkarza Bartłomieja Foglera. Miał on marne szanse przy rzucie karnym wykonywanym przez Andrzeja Rzepeckiego i strzale głową z pięciu metrów Daniela Wysockiego.

DOLCAN ZĄBKI - POLONIA WARSZAWA 2:5 (0:1). Bramki: Wysocki (58.), Rzepecki (75., karny) - Gołaszewski (8., 80.), Stokowiec (50.), Jarczyk (74.), Kanu (90.). Skład Polonii: Kieszek (46. Fogler) - Jarczyk, Duda, Szymanek (61. Moryc), Jakosz - Kęska, Mazurkiewicz, Kotwica (46. Wróblewski), Stokowiec - Imeh (46. Kanu), Gołaszewski.



Pierwszy sparing Engela

Na wczorajszym sparingu w Ząbkach pojawił się Jerzy Engel. Niby to nic dziwnego bo były trener reprezentacji Polski pełni w klubie funkcję dyrektora sportowego, ale był to dopiero pierwszy mecz Polonii w tym roku, który Engel obejrzał. - I pojawiłem się za wcześnie, bo niewiele z takich sparingów, rozgrywanych w takich warunkach można się dowiedzieć - zapewniał dyrektor po meczu ugoszczony przez trenera Dolcanu Jana Karasia, którego trenował w latach 80. w Legii.

Wiadomo skądinąd, że skonfliktowany z właścicielem Polonii Janem Ranieckim Engel jest odsuwany od obowiązków dyrektora. Nie jedzie na zgrupowanie na Cypr, gdzie przez wiele lat pracował i ma świetne kontakty. - Nie ma takiej potrzeby, plany szkoleniowe ustaliliśmy już wcześniej, a je nie jestem od tego, aby firmować pracę zespołu trenerskiego - tłumaczy.

Po obejrzeniu sparingu Engel chwalił przede wszystkim Sławomira Jarczyka (rzeczywiście był to najlepszy zawodnik na boisku) oraz możliwości Jakuba Wróblewskiego. Wypowiedział się też na temat przyszłości Benjamina Imeha i Richarda Kanu, dwóch piłkarzy, z których Raniecki chciał zrezygnować. - Zarząd doszedł do wniosku, że w naszej sytuacji kadrowej ktoś taki jak Imeh przyda się zespołowi. On zostanie z nami. Nieznany jest jeszcze los Richarda Kanu, czy pozostanie nadal w drugiej drużynie Polonii, czy pójdzie gdzie indziej. Chcą go wszyscy i nie byłoby problemów ze znalezieniem mu klubu - powiedział Engel.