Sport.pl

Krzysztof Pilarz wypożyczony do GKS-u Bełchatów

Lider II ligi szukał bramkarza, bo Aleksander Ptak jest w słabej dyspozycji, a drużyna już wkrótce rozpocznie walkę o ekstraklasę. Nic więc dziwnego, że trener Mariusz Kuras chciał mieć fachowca. Kandydatów było kilku, ale zdecydowano się na Pilarza. O tym, że Pogoń może wypożyczyć swojego bramkarza, działacze sygnalizowali już od grudnia, kiedy oficjalnie potwierdzono, że klub zatrudnił Słowaka Borisa Peskovicia.

Pilarz został wybrany przez "Gazetę" i fanów-internautów na gracza jesieni w Pogoni. Wieszając szalik klubowy na bramce, zyskał sympatię publiczności. Dla nich był zawodnikiem "nie do sprzedania". Podczas meczu pucharowego z Legią w Warszawie kibice wywiesili transparent: "Olo i Pilarz - szacunek u kibiców. Prawdziwi pogoniarze muszą zostać". Olgierda Moskalewicza właściciele klubu najpierw zdyskwalifikowali, a później przesunęli do rezerw. A Pilarza wczoraj wypożyczono do Bełchatowa, mimo że sam zawodnik chciał zostać i grać w Szczecinie.

- Nie wiem, co ze mną będzie. Najchętniej bym grał w Pogoni. Nie czuję się słabszy od Borisa i liczę na zdrową rywalizację - powtarzał w rozmowach z "Gazetą".

Wczoraj pojedynek o miejsce między słupkami dobiegła końca. Działacze lansowali Peskovicia, który podpisał trzyletni kontrakt i według nieoficjalnych źródeł jest najdroższym zawodnikiem Pogoni. Nie mógł siedzieć na ławce rezerwowych. A skoro propozycję złożył GKS Bełchatów, to szybko z niej skorzystano.

O wypożyczeniu klub poinformował w piątek na swojej oficjalnej stronie przed godz. 13. Jak się okazało - za wcześnie.

- Nic jeszcze nie podpisałem, bo jestem jeszcze przed rozmową z prezesami - powiedział zaskoczony Pilarz. Przed godz. 16 potwierdził to również prezes Dawid Ptak: - Dokumentów jeszcze nie parafowaliśmy, gdyż różnimy się co do jednego punktu. Umowa ma obowiązywać półtora roku, ale chciałbym, żeby Pilarz, w razie potrzeby, wrócił do nas już latem.

Jeśli nic złego się nie przydarzy, to numerem jeden w bramce Pogoni będzie teraz Boris Peskovie, jego zmiennikiem Bartosz Fabiniak. Trzeci bramkarz jest poszukiwany. Ma być młody i utalentowany, a także powinien mieć za sobą epizody w juniorskich reprezentacjach.