Piłka nożna n Dziś Legia odlatuje na Cypr

Jacek Bednarz i Jacek Zieliński obserwowali z trybun przymierzanego do Legii napastnika Ionikosu Pireus Alexisa Gavrilopoulosa. - Jego występ nie powalił mnie na kolana - stwierdził dyrektor sportowy warszawskiego klubu


Bednarz i trener Legii Zieliński polecieli do Grecji w sobotę. Tego samego dnia wieczorem byli na meczu 14. w tabeli ekstraklasy Apollonu Kalamaria z 13. Ionikosem (1:1). W poniedziałek na zgrupowanie do cypryjskiej Aya Napy lecą na kolejne zgrupowanie piłkarze Legii. Na miejscu jest już wysłannik serwisu legia.com.pl. Z jego relacji wiemy, że telewizja cypryjska bardzo często transmituje mecze ligi greckiej. Tak też było ze spotkaniem Ionikosu, a kamera wychwyciła siedzącego na trybunach dyrektora Bednarza. Po meczu nie miał wiele do powiedzenia, ale...

- Na podstawie jednego występu trudno osądzać. Będę oglądał napastnika Ionikosu jeszcze w kolejnych meczach - stwierdził. Gola dla gości strzelił ich najskuteczniejszy zawodnik, Liberyjczyk Oliver Makor (siódmego w bieżących rozgrywkach, Gavrilopoulos ma na koncie cztery gole) z rzutu wolnego. Grek głównie kłócił się z kolegami, przy piłce bywał bardzo rzadko. Ale warunki do gry dla zawodnika o jego parametrach były wybitnie niekorzystne (ma 193 cm wzrostu, a na boisku zalanym wodą potrzebna byłaby przede wszystkim zwrotność, której wysokim graczom w sposób naturalny brakuje). Gavrilopoulos do Legii na razie nie trafi, bo okres transferowy w Grecji kończy się już dzisiaj. Stanie się więc to nie wcześniej niż latem. Natomiast Zieliński z Bednarzem z Grecji polecieli bezpośrednio na Cypr.

Tymczasem legioniści opuszczeni przez pierwszego szkoleniowca trenowali w sobotę i niedzielę przy Łazienkowskiej pod kierunkiem Lucjana Brychczego i Krzysztofa Dowhania. W ich gronie byli rosyjscy bracia Andriej i Aleksandr Chadikinowie z rezerw Dinama Moskwa, którzy przyjechali tutaj na testy, oraz 15-letni Wojciech Szczęsny. Syn byłego bramkarza Legii Macieja od pewnego czasu trenuje indywidualnie pod okiem Dowhania i choć jest zawodnikiem Agrykoli, leci na Cypr. Z jego rodzicami Legia zawarła umowę pierwokupu.

- Co do Rosjan, to podczas dwóch dni trenowania na śniegu trudno cokolwiek powiedzieć o ich walorach. Tym bardziej że w sobotę mieliśmy tylko treningi biegowe, a w piłkę pograliśmy tylko w niedzielę. Mieli za mało czasu, żeby nas przekonać. Jeżeli chodzi o Wojtka - nie chciałbym, aby tworzono wokół niego atmosferę sensacji. To utalentowany chłopak. Przyglądamy mu się. Chcemy zrobić wyłom w dotychczasowym sposobie postępowania - powiedział "Gazecie" trener Dowhań.

Tak jak pisaliśmy w sobotę, z zespołem nie lecą Dickson Choto i Tomasz Jarzębowski, którzy po kontuzjach mają zbyt duże zaległości treningowe.





Legia na Cyprze

Bramkarze: Artur Boruc, Łukasz Fabiański, Andrzej Krzyształowicz, Wojciech Szczęsny

Obrońcy: Veselin Djoković, Paweł Kaczorowski, Tomasz Kiełbowicz, Krzysztof Król, Jakub Rzeźniczak, Wojciech Szala

Pomocnicy: Bartosz Karwan, Jacek Magiera, Marcin Smoliński, Tomasz Sokołowski I, Tomasz Sokołowski II, Łukasz Surma, Aleksandar Vuković

Napastnicy: Maciej Korzym, Marek Saganowski, Piotr Włodarczyk, Dariusz Zjawiński

Wojciech Szczęsny jest zawodnikiem Agrykoli - na zgrupowanie Legii leci warunkowo. Kadrę pierwszego zespołu uzupełniają obrońcy Dickson Choto, Marek Jóźwiak i Tomasz Jarzębowski, którzy na Cypr nie polecieli z powodu kontuzji.



Stanford w Ruchu

Eddie Stanford do końca sezonu został wypożyczony do drugoligowego Ruchu Chorzów. 19-letni Anglik polskiego pochodzenia, który do Legii przeszedł pół roku temu, po zakończeniu rundy jesiennej znalazł się na liście transferowej. W ekstraklasie rozegrał tylko 24 minuty (w derbach z Polonią), ponadto wystąpił w trzech meczach Pucharu Polski. Przeważnie grywał w trzecioligowych rezerwach.

Podobnie układały się losy Anatolija Dorosza, który jest bliski wypożyczenia do Pogoni Szczecin. Mołdawianin w drugim występie w meczu sparingowym strzelił drugiego gola. W wygranym spotkaniu z Flotą Świnoujście zagrał pierwsze 45 minut.

Z pozostałych graczy umieszczonych przez Legię na liście transferowej "niezagospodarowani" pozostają tylko Dariusz Dudek i Radosław Wróblewski. Pierwszy powiedział, że nie chce wyprowadzać się z Warszawy nawet za cenę gry w drugiej drużynie. Drugi leczy kontuzję, a niedawno bliski był przejścia do Zagłębia Lubin. Jak wiadomo, definitywnie z Legią pożegnał się tylko Leo Kurauvzione (wrócił do Zimbabwe). Łukasz Zaremba trenuje z drugoligowym Radomiakiem, a Mirko Poledica tak jak Dorosz jest bliski przejścia do Pogoni.

Skomentuj:
Piłka nożna n Dziś Legia odlatuje na Cypr
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Terminarz