Dramat Tomasza Rospary

Tomasz Rospara walczy o życie w szpitalu w Gdańsku po tym, jak trafił tam w ciężkim stanie po czwartkowym treningu. Rozpoznanie - tętniak aorty.


Jeszcze w środę 26-letni Rospara rozegrał mecz przeciwko AZS Koszalin. Jednak na porannym czwartkowym treningu nagle zasłabł, choć nie stracił przytomności. Już pierwsze badanie w szpitalu w Słupsku wykazało, że ciśnienie zawodnika wariuje.

Dokładniejsze - tomografem - ujawniło tętniaka aorty. Natychmiast - dzięki pomocy wiceministra MSW Jerzego Mazurka, kibica Czarnych i byłego prezydenta Słupska - załatwiono śmigłowiec, który przewiózł zawodnika do Gdańskiej Akademii Medycznej, wprost na stół operacyjny.

- Wszyscy jesteśmy w szoku. Przecież zawodnicy przechodzili przed sezonem wszechstronne badania - podkreśla prezes Czarnych Andrzej Twardowski.

- Takie rzeczy wynikają nagle, a ich źródło może na zawsze pozostać nieznane - mówi jeden ze słupskich kardiologów badających wczoraj koszykarza. - Powody powstania tętniaka mogą być różne. Pochodzić może zarówno od jednorazowego urazu, jak i powstać w wyniku nadciśnienia tętniczego, które w przypadku młodych ludzi może być spowodowane dużym wysiłkiem. Sprawa jest bardzo poważna i jeśli pacjent wyjdzie z tych problemów, to i tak nie ma mowy o uprawianiu jakiegokolwiek sportu.

Najprawdopodobniej najbliższy mecz Czarnych z Notecią Inowrocław z soboty zostanie przełożony.

Skomentuj:
Dramat Tomasza Rospary
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Terminarz