Sport.pl

Korupcja w II lidze c.d. Czy PZPN wiedział?

Czy PZPN odwiódł działaczy Radomska od ustalenia, czy piłkarze RKS sprzedali wiosną mecz z Zagłębiem Lubin? - Nawet ślepy, by zauważył, że mecz był sprzedany. Ale dowodów nie było - tłumaczy Stanisław Wzorek z Wydziału Dyscypliny. Sprawą zajęła się prokuratura
"Mecz jak farsa". "Skandal w Radomsku, RKS i Zagłębie grały do ... jednej bramki", "To wstyd i hańba" - to tytuły po meczu przedostatniej kolejki II ligi ostatniego sezonu. Walczące o bezpośredni awans do ekstraklasy Zagłębie pokonało Radomsko 1:0. W drugiej połowie gospodarze praktycznie nie przeszkadzali rywalom w stwarzaniu doskonałych sytuacji, ale dopiero w 93. minucie z bliska trafił do siatki Zbigniew Murdza. Po meczu miejscowi kibice chcieli zlinczować swoich piłkarzy i uszkodzili przednią szybę w autokarze Zagłębia. Dopiero gdy wezwano posiłki policyjne aż z Łodzi, ekipa Lubina opuściła Radomsko.

Kilku działaczy Radomska natychmiast podało się do dymisji, sugerując, że mecz został sprzedany. Poza tym zarząd klubu domagał się od PZPN wszczęcia postępowania dyscyplinarnego przeciwko siedmiu zawodnikom i ukarania ich co najmniej sześciomiesięczną dyskwalifikacją i grzywnami (od 20 do 60 tys. zł.).

Wydział Dyscypliny Polskiego Związki Piłki Nożnej wezwał przedstawicieli Radomska i domagał się dowodów ewentualnej korupcji. Prezesi RKS-u dołączyli kasetę z meczu, wycinki prasowe oraz tłumaczyli swoje wątpliwości dotyczące kulisów spotkania. W końcu wycofali doniesienie, obawiając się tego, że pomówieni przez nich piłkarze mogą domagać się udowodnienia im korupcji i finansowego odszkodowania za zniesławienie. PZPN umorzył dochodzenie.

Jednak niedawno meczem Radomsko - Zagłębie zainteresowała się wrocławska prokuratura prowadząca od maja dochodzenie w sprawie korupcji w II lidze w sezonie 2003/04. Postawiono już zarzut trzem piłkarzom grającym w meczu Zagłębie - Polar Wrocław. Tadeusz Potoka z prokuratury Wrocław Psie Pole jeszcze pod koniec października zwrócił się z oficjalną prośbą do PZPN o udostępnienie wszelkich materiałów dotyczących meczu Radomska z Zagłębiem Lubin. Prośbę zmuszony był powtarzać trzy razy, gdyż PZPN nie reagował na pisma z prokuratury. Gdy w piątek skontaktowaliśmy się z wiceprezesem PZPN Eugeniuszem Kolatorem, nic o tym nie wiedział. W przyszłym tygodniu policja i prokuratura rozpoczną przesłuchiwania świadków i osób związanych z tym meczem.

Było ich siedmiu

Piłkarze, których Radomsko chciało zdyskwalifikować po meczu z Zagłębiem: Tomasz Borkowski, Rafał Dopierała, Bogdan Jóźwiak, Zdzisław Leszczyński, Artur Prokop, Mariusz Unierzyski, Radosław Kowalczyk. Bez tych siedmiu zawieszonych wówczas zawodników Radomsko pojechało na ostatni mecz w minionym sezonie i wygrało w Gdyni z Arką 2:1.