Przełom w sprawie o korupcję w polskiej piłce

Są podstawy, by PZPN wszczął postępowanie dowodowe przeciwko Zagłębiu Lubin, Cracovii oraz Piastowi Gliwice w sprawie korupcji w polskiej lidze piłkarskiej. - Myślę że dowody są mocne - mówi Adam Tomczyński, przewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN.
Według przepisów piłkarzom zamieszanym w aferę grozi do pięciu lat więzienia, a klubom degradacja o dwie klasy rozgrywkowe. Postawienie zarzutów zawodnikom i klubom może doprowadzić do trzęsienia ziemi w polskiej piłce klubowej.

Przełomowe dla sprawy korupcji w polskiej II lidze piłkarskiej okazały się czwartkowe kilkugodzinne wyjaśnienia złożone przed Wydziałem Dyscypliny PZPN przez byłego piłkarza Polaru Wrocław Ireneusza Chrzanowskiego oraz byłego trenera tej drużyny Mariana Putyrę. Obaj potwierdzili, że podczas rundy wiosennej sezonu 2003/04 piłkarze różnych klubów drugoligowych proponowali niektórym zawodnikom Polaru sprzedaż meczów. Z naszych informacji wynika, że najmocniejsze dowody są na sprzedanie spotkania Zagłębiu Lubin.

Chrzanowski i Putyra opowiadali szczegółowo o dziwnych telefonach przed wieloma meczami w rundzie wiosennej, jakie otrzymywali niektórzy z zawodników wrocławskiego zespołu. O wszystkim zawodnicy Polaru opowiedzieli swoim działaczom i trenerom podczas ogniska zorganizowanego pod Tarnobrzegiem, w drodze na jedno ze spotkań. Działacze Polaru zdecydowali się na takie spotkanie po opublikowaniu w "Gazecie" tekstu, w którym sugerowaliśmy, że niektóre spotkania Polaru mogły być sprzedane.

Podczas spotkania pod Tarnobrzegiem padły nazwiska zawodników i klubów, które miały składać korupcyjne oferty. W historię zamieszani byli: Marcin F., Marek G., Tomasz R., Jacek S. i Zbigniew M. W czwartek Chrzanowski i Putyra potwierdzili w PZPN przebieg wydarzeń ze spotkania pod Tarnobrzegiem. Wszystko wskazuje na to, że Chrzanowski przyznał, iż to od Zbigniewa M. dowiedział się, że mecz Polaru z Zagłębiem został sprzedany.

Po naszych tekstach śledztwo w sprawie rozpoczęła wrocławska prokuratura, wyjaśnianiem sprawy zajął się również PZPN. Po kilku tygodniach prokuratura potwierdziła podejrzenia i postawiła zarzuty korupcji w sporcie pięciu zawodnikom: Zbigniewowi M. z Zagłębia Lubin, Jackowi S. i Tomaszowi R. (byli gracze Polaru), Markowi G. (były piłkarz Śląska Wrocław) oraz Piotrowi U. z Piasta Gliwice. Równocześnie WD PZPN zawiesił w prawach piłkarzy - Tomasza R. i Jacka S.

- Nie będziemy niczego tuszować, tę sprawę musimy wyjaśnić - podkreśla Adam Tomczyński. - Na następny tydzień wzywamy piłkarza Zagłębia Lubin Zbigniewa Murdzę, a potem - wszystko na to wskazuje - wszczynamy postępowanie dowodowe przeciw kilku innym zawodnikom oraz klubom. Jeśli zarzuty potwierdzą się, będą kary.

"Gazeta" dowiedziała się, że najbardziej "zagrożone" są trzy kluby - Zagłębie Lubin, Cracovia i Piast Gliwice.

Terminarz
  • Puchar Świata 2018/19