Zabrakło tylko żab i nietoperzy...

30.06.2004
Dobra wiadomość: wytrzymałem 90 minut. Zła: zremisowaliśmy 0:0. Po meczu przypomniały mi się czasy apogeum kariery. Pomeczowa kąpiel w Redzikowie... Zabrakło tylko żab i nietoperzy. Dziennikarz "Gazety" zagrał w meczu B klasy.
Na środku podłogi stanęła zgrzewka piwa. 24 puszki Specjala.

- Co ty robisz, gdzie to stawiasz? Chcesz to ugotować? Wrzuć pod prysznic, tam jest zimno.

- Dobra, dobra...

- Panowie, zaraz, co wy robicie? Piwo przed meczem?

- Spokojnie, trenerze... Dopiero po meczu. Przecież mamy koniec sezonu, wchodzimy do A klasy!

Żaby w schronie

Zawsze chciałem być piłkarzem. Od małego. Słupkami były drzewa, plecaki, koszulki, kosze na śmieci. Graliśmy z kolegami zawsze i wszędzie. Stopnie mojej kariery nie powalają jednak z nóg - awans do makroregionu Pomorze i decydująca bramka w wygranym 3:2 meczu z Lechią, król strzelców w słupskiej okręgówce juniorów (31 bramek), w końcu gra w IV lidze seniorów. Ostatni stopień kariery był najbardziej ekscytujący i bolesny zarazem. Zderzenie z "potęgami" piłki w Trójmieście i okolicach skończyło się tragicznie. Już w pierwszym meczu z Orłem Choczewo Tomasz Korynt strzelił nam trzy bramki, potem były coraz większe baty. Dla Ikara Redzikowo, jednej z najlepszych drużyn w regionie słupskim, IV liga okazała się zbyt poważnym wyzwaniem. Po roku z hukiem spadliśmy z ligi. I dobrze, bo i tak nikt nie chciał do nas przyjeżdżać. Boisko na terenie jednostki wojskowej było opanowane przez wichurę. Piłkarze Bałtyku nie chcieli skorzystać po meczu z szatni w schronie, gdzie pod prysznicem było mniej piłkarzy niż żab i nietoperzy.

Nr 20, jak Deco

Minęło pięć lat. Znowu dostałem szansę gry w ligowej piłce. To była ostatnia kolejka B klasy. Wiem, że nie ma już gorszej ligi, ale grałem za to w drużynie lidera - KS Olivia, która już dawno miała zapewniony awans. O przewadze tego zespołu nad innymi świadczyła najlepiej rozmowa w szatni przed meczem. Rywalem był szósty w tabeli Ex Siedlce.

- Panowie, strzeliliśmy już w tym sezonie 94 bramki. Pamiętacie, jak mówiliśmy sobie, że chcemy skończyć ligę ze stówą? - zapytał trener Tadeusz Małolepszy.

- Trenerze, da się zrobić - odpowiedzieli chórem piłkarze, który jesienią wygrali na wyjeździe 7:0.

Pół godziny do meczu. Szybkie omówienie taktyki, przypomnienie, kto wykonuje rzut rożny, kto wolny i jak stajemy w murze. Trener ogłasza skład. Dostałem nr 20, jak Portugalczyk Deco na Euro 2004. Miałem grać w ataku. Wybiegamy na boisko, zaczynamy rozgrzewkę. Kilka przebieżek, skiping, przeplatanka, sprinty. Kiedy rozgrzewamy się w miejscu, rozciągamy mięśnie, na boisko wbiegają rywale. Nie potrzebowali rozgrzewki, rzucili trzy piłki i bez ładu kopali między sobą.

Radar to kryminał

Gwizdek sędziego, zaczęło się. Sędzia musiał być czujny, bo nie miał asystentów. To znaczy miał, ale na liniach stanęli ubrani w sztruksy przedstawiciele każdej z drużyn, którzy nie tylko podnosili chorągiewkę sygnalizując spalonego i pokazywali komu należy się aut, ale krzykiem pomagali grać swoim kolegom. Jeden z nich ubrał okulary przeciwsłoneczne, ale i tak widział niewiele.

Po ok. 20 minutach wiedziałem, że to nie będzie mój mecz. I nie chodziło wcale o żar, który lał się z nieba, nigdy nie narzekałem na kondycję. Fatalnie dobrałem jednak obuwie, ubrałem korki z wkrętami, choć graliśmy na asfalcie. Konkretnie była to ziemia z kępami trawy, ale boisko było twarde jak słynny obrońca angielski Terry Butcher. Odciski mam do dzisiaj.

Jak na lidera przystało mieliśmy przewagę, ale już po pierwszej połowie było widać, że stówy w tym sezonie nie będzie. Do przerwy 0:0.

- Panowie, co wy dzisiaj gracie? Ja wiem, że jest koniec sezonu, ale na to się nie da patrzeć. Boisko jest fatalne, ale to was nie usprawiedliwia. Z panami z brzuszkiem nie na takiej płycie powinniście wygrywać. Widzicie, że tutaj nie da się grać piłką. Grajcie z pominięciem drugiej linii, wykorzystajcie szybkość napastników [to ja? - red]. A obrona... Zrozumcie, że krycie na radar we własnym polu karnym to kryminał! - grzmiał trener Małolepszy.

Jego uwagi nie pomogły, do końca meczu nic nie wpadło. Mecz zakończył się remisem, choć widząc naszą nieporadność Siedlce coraz śmielej atakowały. A im bardziej goście wierzyli w sensacyjną wygraną, tym bardziej się denerwowali. Kiedy już w 2. minucie jeden z nich użył dwóch przekleństw w jednym krótkim zdaniu, pomyślałem sobie, że policzę brzydkie słowa usłyszane w tym meczu, przyda mi się do tekstu. Po kwadransie dałem sobie spokój... Było ich za dużo.

- Proszę, gramy szybciej - sędzia poganiał bramkarza gości, który poszedł po piłkę wybitą za bramkę i przy okazji uciął sobie pogawędkę z kibicami.

- Ależ panie sędzio, oni go prowokują - rzucił jeden z obrońców.

- I co z tego, przyszliście tu grać, a nie gadać... (chwila ciszy) Jak go prowokują?

- Mówią do niego, ty h...

- Aaaa, to co innego.

Prezes jest chirurgiem

Koniec meczu, schodzimy do szatni. Rozczarowani i szczęśliwi jednocześnie. Przecież skończył się sezon, w którym Olivia zdeklasowała rywali, awansowała do wyższej ligi.

Ciekawe jak się czuje "Flesz"? To on miał w tym meczu najlepszą sytuację, stojąc sam przed bramkarzem strzelał z trzech metrów. - Powiedz mi, dlaczego zamiast strzelić gola chciałeś złamać poprzeczkę - pytał później trener, zdziwiony siłą uderzenia swojego piłkarza. "Flesz" miał pechowy dzień, bo później zderzył się głową z obrońcą i padł na boisko. Musiał zejść, ale wcześniej wezwano lekarza. Na boisko wbiegł prezes klubu Olaf Dramowicz, z zamrażaczem w ręku.

- Co on niesie? Przecież nie będzie mu zamrażał głowy? - ciekawił się sędzia.

- Wie co robi... Jest chirurgiem, z gorszymi przypadkami sobie radził - śmiali się piłkarze.

"Fleszowi" nic nie było i po meczu razem z drużyną mógł "podsumować" sezon.

Piwo było lodowate, jak woda pod prysznicem. Przypomniały mi czasy apogeum kariery. Pomeczowa kąpiel w Redzikowie... Zabrakło tylko żab i nietoperzy.

Dziękuję prezesowi klubu Olafowi Dramowiczowi, trenerowi Tadeuszowi Małolepszemu oraz wszystkim piłkarzom KS Olivii, za umożliwienie mi gry w tym meczu

Skomentuj:
Zabrakło tylko żab i nietoperzy...
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Terminarz
  • MŚ w lotach narciarskich 2018