Sport.pl

Dwójka zawiszan startuje w MŚ w akrobatyce sportowej

Jak wejdą do finałowych szóstek swych konkurencji, będzie to wielki sukces. O medalu nie ma realnie co marzyć - nie kryje kierownik sportów akrobatyczno-gimnastycznych Zawiszy Adams Spiehs przed startem Anny Godek i Tomasza Kapuścińskiego w mistrzostwach świata w Lievin
Większe szanse, w imprezie trwającej od piątku do niedzieli we francuskim Lievin, ma dwójka mieszana, w której partnerką Kapuścińskiego jest Beata Surmiak (Stal Rzeszów). W listopadzie odnieśli spory sukces, zostając w Zielonej Górze wicemistrzami Europy seniorów. Wcześniej Kapuściński miał dwa brązowe medale ME i MŚ juniorów z klubową koleżanką Joanną Bernacką. - Trzeba jasno powiedzieć, że mistrzostwa świata to nie mistrzostwa kontynentu. Dochodzą rewelacyjni Chińczycy, Amerykanie, są nowe silne zespoły z Belgii i Anglii oraz cała koalicja dwójek z krajów Europy Wschodniej - wyjaśnia Spiehs. - Na pewno bolesne jest, że tylko w jednej konkurencji, wieloboju, będą przyznawane medale. W zeszłym roku na kongresie Międzynarodowa Federacja Gimnastyczna wyrolowała akrobatykę, eliminując podział medali za układy statyczne i dynamiczne - dodaje Spiehs. W Lievin Kapuściński pokaże się w eliminacjach obu układów i ewentualnie w finałach (tu tylko czołowa szóstka) oraz w eliminacjach wieloboju, skąd najlepsze sześć dwójek pokaże się w niedzielnej rozgrywce o medale.

Podobnie będzie wyglądał start w trójce kobiet Godek z koleżankami z Gwardii Zielona Góra Katarzyną Majewską i Pauliną Kwiatek. Ostatnie ME skończyły jako piąte. Godek wcześniej w tej konkurencji zajmowała czwarte i siódme lokaty. - Rewelacyjnie wykonywał ćwiczenia w mistrzostwach kraju w Świdnicy. Widać, że ten zespół stale się rozwija, ale jeszcze nie na miarę podium MŚ. To, co robią Chinki, Rosjanki a my to niebo i ziemia - kończy Spiehs.

Już po swoim występie w Lievin jest dwójka młodych akrobatów Zawiszy Agnieszka Brzozowska, Patryk Gawron w dwójce mieszanej w grupie wiekowej 11-16 lat zajęli piąte miejsce.