Sport.pl

W środę w Bydgoszczy Polska gra z Irlandią.

- Nareszcie! - mówi Emmanuel Olisadebe, napastnik Panathinaikosu, który po rocznej przerwie wraca do kadry. Jego gol strzelony w niedzielę wieczorem zdecydował o tym, że ?Zielone Koniczynki? odzyskają tytuł mistrza Grecji
- Oli, przytyłeś ze trzy kilo. Ale jak na ciebie i półtora roku przerwy, to wcale niedużo - śmiał się Tomasz Kłos, serdecznie ściskając ciemnoskórego napastnika, który do hotelu Sheraton przyjechał w momencie, gdy pozostali piłkarze wracali z porannego treningu na stadionie Legii. Oprócz Olisadebe nie trenował także Jacek Krzynówek - jego Norymberga grała w poniedziałek wieczorem mecz II Bundesligi z Alemanią Aachen.

Olisadebe, w czarnej skórzanej kurtce, czarnej koszuli i kremowych butach, pojawił się w hotelu Sheraton w towarzystwie szwagra Andrzeja Smolińskiego. - Przyjeżdżasz jako bohater Aten - zaczepiali go dziennikarze. - Tak, znowu - odpowiedział ze śmiechem Olisadebe, który w niedzielnym meczu z PAOK Saloniki wszedł na boisko w 76. minucie - za Cypryjczyka Michalisa Konstantinou - przy stanie 1:1. - Przez kwadrans nie miał żadnej okazji - opowiada dziennikarz gazety "Apogevmatini" Kostas Chalemos. - Sędzia doliczył trzy minuty, kończyła się druga i "Oli" dostał piłkę w polu karnym. To było podanie z lewej strony. Strzelił bez przyjmowania piłki, lewą nogą. Olisadebe oszalał, biegł przez pół boiska. Z ławki wyskoczył trener Icchak Schum. Padli sobie w ramiona, bo gdyby mecz zakończył się remisem, na trzy kolejki przed końcem Olympiakos zrównałby się punktami z Panathinaikosem i, prawdopodobnie, o tytule decydowałby mecz na neutralnym stadionie. A tak zespół z Pireusu wciąż ma o dwa punkty mniej.

Wielka feta trwała w szatni Panathinaikosu. Piłkarze śpiewali pieśń wychwalającą Olisadebe "Jesteś naszym bohaterem". Napastnik polskiej reprezentacji (po meczu powiedział, że "to jedna z ważniejszych bramek w jego karierze" i że "zesłał mu ją Pan Bóg"). Wszystkie poniedziałkowe ateńskie gazety na pierwszych stronach drukują zdjęcie uradowanego Olisadebe. Nagłówek "Apogevmatini": "Tytuł jest zielony. Znowu!!!".

W niedzielę gola strzelił także Marcin Kuźba - dla Olympiakosu w wygranym 2:0 meczu z Panioniosem. - Odchodzi po sezonie, to już pewne - twierdzi Chalemos. - Będzie wolnym zawodnikiem.

Oli - Last Action Hero

Olisadebe zyskał po zwycięskiej bramce w meczu z PAOK Saloniki pseudonim "last action hero", czyli "bohater ostatniej akcji". Na początku kwietnia jego gol w ostatniej minucie dał Panathinaikosowi remis 2:2 z AEK Ateny w pierwszym meczu 1/2 finału Pucharu Grecji. Rewanż "Zielone Koniczynki" wygrały 1:0 i w finale zmierzą się z Olympiakosem