Eliminacje olimpijskie siatkarek. Azerbejdżan - Polska 3:0

W półfinale turnieju kwalifikacji olimpijskich Polki zagrają w piątek z Turcją. Zdecydowała o tym porażka 0:3 z Azerbejdżanem. Gdyby nasze siatkarki w czwartek wygrały w piątkowym półfinale zmierzyłyby się z mistrzyniami świata Włoszkami.


Polki już po środowym zwycięstwie nad Niemkami zapewniły sobie awans do półfinału. Na koniec został im najłatwiejszy mecz z Azerbejdżanem. Najłatwiejszy, bo Azerki z kolei nie miały już szans na awans. Polska była więc faworytem, a po pokonaniu gospodyń zajęłaby pierwsze miejsce w grupie. Jednak trener Niemczyk zapytany w czwartek rano o półfinałowy mecz z Włoszkami (drugi zespół grupy B) stwierdził: - A skąd wiadomo, że to będą Włoszki? Nie jest powiedziane, że my nie zajmiemy drugiego miejsca w swojej grupie. W końcu Turcja [wygraliśmy z nią łatwo w finale mistrzostw Europy w Ankarze - red.] jest dla nas łatwiejszym rywalem.

Dwie godziny przed meczem z Azerkami Niemczyk zapowiedział jednoznacznie: - Ja w każdym razie wystawiam na Azerbejdżan rezerwy. Albo wygrają, albo nie. Pierwszy zespół musi odpocząć przed półfinałami [Włoszki też miały w czwartek dzień przerwy - red.]. Nie ma sensu, żeby grały w meczu "o pietruszkę".

I wystawił. Z pierwszego składu na parkiecie pojawiły się tylko Kamila Frątczak i libero Mariola Barbachowska, bo trudno było posłać do walki kogoś innego w ich miejsce. Tymczasem Azerbejdżan, grając w podstawowym składzie, potraktował mecz serio i szybko zdobył przewagę. W drugim secie Polki prowadziły co prawda 13:9, ale szybko był remis 15:15. W trzecim secie prowadzenie Polek skończyło się również przed przekroczeniem przez nie 15 punktów. Lekko zagrany sparing zakończył się gładką porażką Polski, która zepchnęła nas na drugie miejsce w grupie. W piątek o Polki 16 grają z Turczynkami, bezpośrednia transmisja w Polsacie i Eurosporcie.



Czy zajęcie drugiego miejsca w grupie się opłaci?

Turcja teoretycznie jest dużo słabsza od mistrzyń świata z Włoch. Do tej pory w historii przegraliśmy z nią dwukrotnie, ale tylko w sparingach (w 1998 r. 1:3 w Cesme oraz w 2000 r. 2:3 w Opolu). Ostatnie dwa mecze to finał mistrzostw Europy w Ankarze (3:0 dla Polski) i pierwszy mecz Pucharu Świata w Japonii (3:2 dla Polski).

Drużyna turecka robi jednak stałe postępy. Już na ME była rewelacją, Puchar Świata też był dla niej bardzo udany (znalazła się tam wyżej od Polski), wreszcie teraz w Baku pokonała wszystkich rywali. Gra Turcji opiera się na dwóch zawodniczkach - Natalii Hanikoglu oraz leworęcznej atakującej Demir Neslihan. W siatkówce mańkuci są szczególnie groźni w ataku, bo trudno na nich ustawić skuteczny blok. Trener Polek Andrzej Niemczyk jest w Turcji postacią bardzo znaną i popularną. Prowadził niegdyś reprezentację i kluby z tego kraju.



Trener Andrzej Niemczyk o zespole Turcji:

Turcja faktycznie robi postępy i faktycznie może mieć pewien "polski kompleks". Ja jednak wolę Turcję nie tylko dlatego, że jest oczywiście słabsza od Włoch. Turcja różni się od Włoch także tym, że zespół Italii często słabo rozpoczyna duże imprezy, ale potem zawsze się rozkręca. Turczynki - odwrotnie. Nie wytrzymują dużych imprez. Także i tu, w Baku, powinny osłabnąć. W tym upatruję naszej szansy.



Wyniki:

Grupa A

Polska - Azerbejdżan 0:3 (18:25, 21:25, 23:25)

Polska: Bełcik, Karczmarzewska, Niemczyk-Wolska, Frątczak, Liktoras, Przybysz oraz Barbachowska (libero)

Niemcy - Rosja 3:2 25:21, 16:25, 23:25, 25:16, 15:13)

1. Niemcy2-158:5
2. Polska2-156:6
3. Rosja1-246:7
4. Azerbejdżan1-244:6
Grupa B:

Turcja - Holandia 3:1 (25:22, 21:25, 25:21, 25:19)

1. Turcja3-069:3
2. Włochy2-157:4
3. Bułgaria1-245:6
4. Holandia0-331:9
Czy Polki pokonają Turczynki w półfinale turnieju w Baku?
Skomentuj:
Eliminacje olimpijskie siatkarek. Azerbejdżan - Polska 3:0
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Terminarz