Sport.pl

Dobre recenzje Dudka po powrocie do gry

Powrót Jerzego Dudka do bramki Liverpoolu wypadł nieźle. ?Wiele razy uratował drużynę, ale popełnił też kilka błędów" - pisze brytyjska prasa o meczu z MC. - Jeśli naprawdę błyśnie, może wygryźć z bramki Kirklanda - mówi ?Gazecie" dziennikarz z Liverpoolu. Okazja jest, bo 7 stycznia Liverpool gra z Chelsea.


Niedzielny mecz "The Blues" z "The Reds", czyli Manchester City - FC Liverpool, zakończył się remisem 2:2. Dudek zastępował w bramce Chrisa Kirklanda, który złamał palec. Polak puścił gola z karnego (Anelka) i z akcji (Fowler).

Dziennik "The Independent" w dziesięciopunktowej skali dał Polakowi notę pięć. Graczem meczu został pomocnik Man City Steve McManaman, a najwyższą notę - siedem - w Liverpoolu otrzymał Danny Murphy. "The Independent" chwali Dudka za kilka udanych interwencji, podkreśla jednak, że przytrafiło mu się kilka potknięć, gdy zamiast łapać piłkę, piąstkował albo wybijał w polę zamiast posyłać ją bezpiecznie na róg.

Na oficjalnej stronie FC Liverpool Dudek zajął jednak trzecie miejsce w głosowaniu fanów na piłkarza meczu. Dostał 14 proc głosów, drugi był Harry Kewell (15 proc.), wygrał Dietmar Hamann (55,5 proc.).

Gazety na Wyspach nie są jednak zgodne, czy gol stracony w ostatnich sekundach obciąża Dudka. Można przeczytać opinie, że Dudek powinien piąstkować na róg, a nie w pole, gdzie dopadł do piłki Fowler i wyrównał. Trener "The Reds" Gerard Houllier w sprawach "bramkarskich" się nie wypowiadał.

Piłkarską informacją numer jeden dla fanów Liverpoolu była wczoraj zapowiedź powrotu po kontuzji Michaela Owena. Napastnik Liverpoolu zagra prawdopodobnie w niedzielnym meczu pucharu Anglii z czwartoligowym (Third Division) Yeovil. - Jego występ nie jest jeszcze pewien, ale wiele na to wskazuje - powiedział Houllier. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że kontuzji uda nabawił się kapitan "The Reds" Steven Gerrard i będzie pauzował przez dwa tygodnie. Dudek w meczu z Yeovil zagra na pewno, podobnie w ligowym spotkaniu na szczycie z Chelsea na Stamford Bridge (7 stycznia). Co będzie później, nie wiadomo. Od połowy stycznia Kirkland ma być zdrowy.



Dla Gazety

"Chris Bascombe"

dziennikarz "Liverpool Echo"

Jeśli Dudek błyśnie, zagra na bardzo dobrym poziomie, będzie puszczał mało goli - to ma szansę na powrót do bramki Liverpoolu na stałe. Owszem jest presja ze strony kibiców i mediów, by bronił Kirkland, ale Houllier wybierze tego, który jego zdaniem będzie w lepszej formie. Bardzo ważne dla Polaka będzie spotkanie z Chelsea. To będzie ciężki mecz wyjazdowy. Jeśli Dudek pokaże klasę, to z pewnością przekona do siebie trenera. Jeśli chodzi o spekulacje co do transferu Dudka, to jego powrót do gry ich nie kończy. Jeśli pojawi się jakaś rewelacyjna oferta, Jurek może zdecydować się na odejście, ale na pewno nie w styczniu. Liverpool za żadne skarby go nie puści, bo musi mieć wartościowego zmiennika. Klubem najbardziej zainteresowanym jego pozyskaniem pozostaje Manchester City. Jeżeli Dudek miałby zmienić pracodawcę, to raczej latem. Na razie nic na to nie wskazuje.

not. qbi