Sport.pl

Wielki dzień Szombierek

Paweł Czado
2011-06-18 , aktualizacja: 19.06.2011 14:00
A A A Drukuj
Bytom. Wielka radość piłkarzy, kibiców i działaczy Szombierek po wygranej z Uranią 2:1 i awansie do IV ligi Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta Bytom. Wielka radość piłkarzy, kibiców i działaczy Szombierek po wygranej z Uranią 2:1 i awansie do IV ligi
Piłka nożna to fenomenalny sport! W Szombierkach na pewno wszyscy są tego zdania. Po niezwykłym, cudownie dramatycznym ostatnim meczu sezonu "Zieloni" pokonali Uranię Ruda Śląska i awansowali do IV ligi. Kibice najbardziej byli wdzięczni Edwardowi Ambrosiewiczowi. 47-letni bramkarz obronił rzut karny i uratował awans!
Bytom. Wielka radość piłkarzy, kibiców i działaczy Szombierek po wygranej z Uranią 2:1 i awansie do IV ligi
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Bytom. Wielka radość piłkarzy, kibiców i działaczy Szombierek po wygranej z Uranią 2:1 i awansie do IV ligi
Bytom. Wielka radość piłkarzy, kibiców i działaczy Szombierek po wygranej z Uranią 2:1 i awansie do IV ligi
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Bytom. Wielka radość piłkarzy, kibiców i działaczy Szombierek po wygranej z Uranią 2:1 i awansie do IV ligi
Bytom. Wielka radość piłkarzy, kibiców i działaczy Szombierek po wygranej z Uranią 2:1 i awansie do IV ligi
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Bytom. Wielka radość piłkarzy, kibiców i działaczy Szombierek po wygranej z Uranią 2:1 i awansie do IV ligi
Bytom. Wielka radość piłkarzy, kibiców i działaczy Szombierek po wygranej z Uranią 2:1 i awansie do IV ligi
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Bytom. Wielka radość piłkarzy, kibiców i działaczy Szombierek po wygranej z Uranią 2:1 i awansie do IV ligi
Bytom. Wielka radość piłkarzy, kibiców i działaczy Szombierek po wygranej z Uranią 2:1 i awansie do IV ligi
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Bytom. Wielka radość piłkarzy, kibiców i działaczy Szombierek po wygranej z Uranią 2:1 i awansie do IV ligi
Po meczu na trybunach zapanowało szaleństwo. Niektórzy kibice płakali ze wzruszenia. O tym meczu będzie się w Szombierkach opowiadać latami. Końcówka była nieprawdopodobna. W 72 minucie Edward Ambrosiewicz obronił jedenastkę! Gdyby przepuścił ten strzał do IV ligi awansowałaby Gazobudowa Zabrze, która miała punkt mniej i łatwo wygrała swój ostatni mecz.

- Wiedziałem, jak się zachować w tej sytuacji. Strzelał Tomasz Mikusz. Obroniłem mu karnego w pierwszym meczu z Rudzie Śląskiej. Wtedy uderzał w prawy róg. Domyśliłem się, że teraz będzie chciał zmienić, więc rzuciłem się w lewy. No i udało się - cieszył się Ambrosiewicz.

Potem gospodarze kontrolowali już sytuację, a po ostatnim gwizdku sędziego strzeliły szampany. Ambrosiewicz rzucił się do wiwatujących kibiców, wszedł na płot i razem z nimi skandował pieśń zwycięstwa.

To nie był dla Szombierek łatwy mecz. Urania odgryzała się jak mogła i była bardzo groźna. Trybuny pierwszy raz eksplodowały w 23 minucie. Marek Kasprzyk strzelał na bramkę gości, odbita piłka do niego wróciła. Poprawił, już skutecznie.

Riposta gości była szybka: w 28 minucie ładnym strzałem w górny róg popisał się Marek Dykta, Ambrosiewicz nie miał nic do powiedzenia.

Potem Szombierki przeważały, ale grały bardzo nieskutecznie. Czas płynął i wydawało się, że to może być dla dzielnicy Bytomia dzień rozpaczy a nie dzień radości. Gospodarzy zżerały nerwy, pudłowali w najbardziej dogodnych sytuacjach, raz piłka trafiła w słupek. W 66 minucie efektownym strzałem głową popisał się Tomasz Sokolik. Kiedy pięć minut później sędzia odgwizdał karnego niektórzy ukryli twarze w dłoniach.

Ambrosiewicz pokazał jednak, że jest wielki. Kiedy rozmawiałem z nim po meczu, spytałem co dalej. - Szukamy bramkarza na czwartą ligę. Ja będę trenować juniorów. Oczywiście nadal będę w kadrze, ale jako bramkarz awaryjny - powiedział skromnie Ambrosiewicz.

W drużynie chce nadal grać najlepszy piłkarz z pola, czyli Marek Kubisz, który również dawno skończył wiek juniora. - Zdrowie ciągle dopisuje, chcę być w tej drużynie nadal - cieszył się "Kubek". - Sami zgotowaliśmy sobie nerwy w końcówce, bo niepotrzebnie straciliśmy tyle punktów we wcześniejszych remisowych meczach. Ale teraz to już na szczęście nieważne - dodał.

Jeszcze jedno: wśród kibiców Szombierek siedzieli w szalikach kibice Uranii. Nic złego im się nie stało. A przecież to był mecz gdzie emocje sięgnęły nieba. Można? Można.

Szombierki Bytom - Urania Ruda Śląska 2:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Kasprzyk (23.), 1:1 Dykta (28.), 2:1 Sokolik (66.).

Widzów: około 1000.



Podziel się

  • 1