Sport.pl

GKS Katowice znów chce być potęgą

Maciej Blaut
2011-05-26 , aktualizacja: 27.05.2011 09:27
A A A Drukuj
Czy lokalny rywal "Gieksy" - Naprzód Janów będzie dla niego tylko młodzieżowym zapleczem?
Herb hokejowego GKS-u Katowice
Herb hokejowego GKS-u Katowice
Mecz hokeistów HC GKS Katowice w Spodku
Fot. Marta Błażejowska/Agencja Gazeta
Mecz hokeistów HC GKS Katowice w Spodku
ZOBACZ TAKŻE
W niedawno zakończonym sezonie hokejowym układ sił pomiędzy tymi klubami był odwrotny. Janowianie grali ekstralidze, a HC GKS tylko na jej zapleczu. Wszystko zmieniło się po spadku Naprzodu i ostatnich sukcesach organizacyjnych działaczy HC GKS-u.

Klub z centrum Katowic oficjalnie zaprezentował wczoraj swoich nowy sponsorów. Do wynoszącego ok. 1,6 mln zł budżetu dołożyli się Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów, Katowicki Holding Węglowy, Farby Kabe, Sandvik i TVS. - Oferta klubu była bardzo profesjonalnie przygotowana. Poza tym lód kojarzy się z wodą - uśmiechał się Jarosław Kania, prezes GPW, które będzie głównym sponsorem klubu.

HC GKS, kontynuator tradycji sześciokrotnego mistrza kraju, ma mocnych sprzymierzeńców. Na konferencji, w roli kibica klubu, pojawił się marszałek województwa Adam Matusiewicz. - W ostatnich latach GKS przetrwał dzięki fantastycznej pracy społeczników. Odczytuję to jako cud. Ale może już za kilka lat prezes Janusz Filipiak (właściciel hokejowego mistrza Polski - Cracovii - przyp. red.) będzie się nas bał? - zastanawiał się Matusiewicz.

Celem postawionym zespołowi będzie awans do ekstraligi. Drużynę już wzmocnili związani ostatnio z GKS-em Tychy Piotr Jakubowski, Krzysztof Śmiełowski, Tomasz Maćkowiak oraz Bartosz Matczak (Polonia Bytom). - GKS musi wrócić tam, gdzie jego miejsce. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów nasz zespół już tak wcześnie rozpoczyna przygotowania do sezonu - mówi Dariusz Domogała, dyrektor klubu. Nieoficjalnie mówi się, że katowiczanie mają szansę wejść do ekstraligi już teraz, bo kłopoty z przystąpieniem do rozgrywek może mieć Stoczniowiec Gdańsk.

Podczas, gdy HC GKS się wzmacnia, coraz więcej niepokojących informacji dotyczy Naprzodu Janów. Drużyna, która walczyła o utrzymanie w PLH, w znacznym stopniu się rozpadła. - Chcemy rozpocząć treningi najpóźniej 3 czerwca. Na razie nie wiem ilu i jakich zawodników będę miał do dyspozycji. Jestem optymistą i wierzę, że w ogóle wystartujemy w pierwszej lidze - mówi trener Krzysztof Kulawik. Klub nie odebrał przyznanej mu przez miasto dotacji, bo nie przedstawił zaświadczeń o braku zadłużenia wobec ZUS-u i US.

Nieoficjalnie wiadomo, że rodzice trenujących w Naprzodzie dzieci myślą o założeniu zupełnie nowego klubu. - Jeden klub rośnie w siłę, a drugi sobie nie poradził. O ich łączeniu nie ma mowy, ale trzeba je złożyć w jakiś system, by pogodzić ich interesy - mówi Sławomir Witek, naczelnik Wydziału Sportu i Turystyki UM Katowice. O ile nie sprawdzą się sensacyjne doniesienia o tajemniczym sponsorze, który miałoby wyłożyć na Naprzód 700 tys. zł, to klub z Janowa stanowiły zaplecze młodzieżowe dla potężniejszego HC GKS-u.



Podziel się