Londyn czeka, przegląd kadry na 500 dni przed igrzyskami olimpijskimi

Urszula Sadkowska

Urszula Sadkowska (Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta)

Do rozpoczęcia igrzysk olimpijskich w Londynie pozostało dokładnie 500 dni. Dla kibica to dużo, dla sportowca bardzo niewiele. Postanowiliśmy sprawdzić, kto z naszych ma szansę na start w stolicy Wielkiej Brytanii.
Londyńskie igrzyska 500 dni przed ich rozpoczęciem zapowiadają się dla naszego regionu bardzo obiecująco. Opolszczyzna nie tylko ma szansę na wysłanie wyjątkowo licznej, nawet kilkunastoosobowej reprezentacji, ale i na zdobycie medalu.

Z piątki naszych sportowców startujących trzy lata temu w Pekinie szans na wyjazd do Londynu nie ma jedynie Artur Społowicz, który obecnie prowadzi ośrodek jeździecki w Jaroszówce i jest trenerem kadry juniorów.

Z pozostałej czwórki co prawda nikt nie ma jeszcze zagwarantowanego startu w igrzyskach, ale wszyscy wydają się niemalże pewniakami do wyjazdu.

Pewniacy do Londynu

Najlepszy od lat polski badmintonista Przemysław Wacha (Technik Głubczyce) kwalifikacje rozpocznie dopiero na początku maja, ale patrząc na jego dyspozycję, można przewidywać, że nie powinien mieć kłopotów z jej uzyskaniem. Jeśli mu się uda, będzie to już jego trzecia olimpiada. Po raz trzeci szansę na start w igrzyskach ma także sztangista Budowlanych Opole Krzysztof Szramiak, który podobnie jak Wacha wystąpił w Grecji i Chinach (za pierwszym razem spalił wszystkie trzy próby podrzutu i nie został sklasyfikowany, za drugim zajął ósme miejsce). Pewniakiem do wyjazdu na olimpiadę wydaje się także jego klubowy kolega Bartłomiej Bonk. Opolanin w ubiegłym roku przeszedł do wyższej kategorii wagowej, od tego czasu zrobił ogromny postęp, zajął już m.in. czwarte miejsce w mistrzostwach świata. Z szansami na podium do Londynie powinna pojechać dżudoczka Gwardii Opole Urszula Sadkowska. Co prawda w Pekinie zaliczyła wpadkę i odpadła już w pierwszej rundzie, jednak od tego czasu stała się czołową zawodniczką świata w kategorii +78 kg. W ostatnich dwóch latach zdobyła aż trzy medale mistrzostw Europy (dwa srebrne i brązowy) i regularnie stawała na podium w najbardziej prestiżowych turniejach na świecie.

Największe kłopoty opolanie mają nie z rywalami, a kontuzjami. Aktualnie kontuzjowana jest Sadkowska i Szramiak, Wacha właśnie wrócił do gry po urazie, poważne problemy omijają na szczęście ostatnio Bonka, choć trzeba pamiętać, że ma on już za sobą kilka operacji kolan.

Brak zdrowia

Tomasz Kowalski, dżudoka AZS-u Opole, przez prawie 10 miesięcy odpoczywał po kontuzji i operacji barku i wciąż nie może powrócić do wcześniejszej formy, a co gorsza, ponownie nabawił się urazu. Jeśli marzy o Londynie, musi szybko odzyskać wysoką dyspozycję, przed nim bowiem długa droga do wywalczenia kwalifikacji olimpijskiej.

Poza Bonkiem i Szramiakiem szansę na Londyn ma także kolejny z naszych sztangistów Kornel Czekiel. W jego przypadku tak naprawdę najtrudniejsze zadanie czeka go w wewnętrznej rywalizacji w kraju. Niezależnie bowiem czy wystąpi w kategorii 105, czy +105 kg (zdarza mu się startować w obu wagach) za przeciwników ma Bonka lub mistrza świata Marcina Dołęgę. Teoretycznie na igrzyska polecieć mogą także inni opolscy sztangiści: Tomasz Rosoł, Damian Kuczyński czy Paweł Koszałka, ale im o kwalifikację będzie jeszcze trudniej niż Czekielowi.

Nie bez szans na wyjazd do Londynu jest także jeden z czołowych polskich kolarzy, pochodzący z Głuchołaz Jacek Morajko, który w Pekinie zajął 55. lokatę. A także skoczek wzwyż AZS-u Opole Konrad Owczarek, który w ubiegłym roku wystąpił już w mistrzostwach Europy, teraz czeka go walka o miejsce w kadrze na MŚ, a jeśli zacznie regularnie skakać na wysokościach zbliżonych do rekordu życiowego, niewykluczone, że pojedzie do Londynu.

Siatkarze to potęga

Prawdziwa siłą Opolszczyzna może stanowić z kolei w dyscyplinach zespołowych: piłce ręcznej, a zwłaszcza siatkówce. Co prawda droga zarówno szczypiornistów, jak i siatkarzy do Londynu jest jeszcze daleka, ale jeśli uda im się zakwalifikować, w obu ekipach powinni znaleźć się nasi zawodnicy. O sile biało-czerwonych od lat decyduje pochodzący z Zawadzkiego bramkarz Sławomir Szmal, a wśród kadrowiczów znaleźć można także opolanina Adama Malchera (zagrał m.in. w sobotnim ostatnim spotkaniu eliminacji ME przeciwko Słowenii). Niemalże połowę kadry siatkarskiej mogą stanowić z kolei zawodnicy Zaksy Kędzierzyn-Koźle. Paweł Zagumny, Piotr Gacek, Patryk Czarnowski, Jakub Jarosz czy Michał Ruciak z pewnością będą się liczyć w walce o miejsce nie tylko w szerokiej kadrze, ale i w pierwszej szóstce.



Skomentuj:
Londyn czeka, przegląd kadry na 500 dni przed igrzyskami olimpijskimi
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Na żywo
Terminarz