Fani chorzowskiej drużyny zdają sobie sprawę, że kibic najczęściej kojarzy się ze stadionowymi awanturami. - To stereotyp z którym chcemy powalczyć. Stąd pomysł na akcje, które mają pokazać, że problemy innych - często słabszych lub bezbronnych - także są nam bliskie - mówi kibic o pseudonimie "Dunham".
Pierwsza z akcji to "Niebieski Mikołaj". Sympatycy drużyny z Cichej zbierają zabawki, słodycze i pieniądze, które będzie można wrzucać do puszek także podczas najbliższych meczów z Jagiellonią Białystok i Lechią Gdańsk. 6 grudnia kibice odwiedzą chorzowski szpital przy ulicy Truchana by przekazać małym pacjentom to co udało się zebrać. - Jeżeli zbierzemy tyle gadżetów, że wystarczy na kolejne paczki to odwiedzimy też inne miejsca - zaznacza "Dunham".
Ciekawa jest też druga akacja czyli "Chorzowskie psy". Tym razem fani chcą wspomóc schronisko dla zwierząt. Zaskakująca jest już nazwa akcji. Kibice innych drużyn, gdy chcą dopiec tym z Chorzowa często wyzywają ich właśnie od "chorzowskich psów". Ci coraz częściej puszczają to mimo uszu i odpowiadają: "To my! To my! Chorzowskie psy!".
- I właśnie dlatego, na przekór innym wybraliśmy to hasło. Na klubowym forum toczyła się na ten temat dyskusja. Gdy ktoś zaproponował "Chorzowskie psy" wszyscy uznali, że to dobry pomysł - podkreśla "Dunham".
Akcja "Chorzowskie psy" ma potrwać do 8 grudnia. - Jeżeli będzie się rozwijać tak dobrze jak dotychczas to niewykluczone, że ją przedłużymy. Tym razem chodzi przede wszystkim o karmę dla zwierzaków. Ale za zebrane pieniądze chcemy też kupić środki chemiczne, koce, smycze. Wszystko co może przydać się w schronisku - mówi "Dunham".
Akcję wsparło już kilka sklepów zoologicznych, szkoły czy przychodnia weterynaryjna. W klubie znajduje się też puszka do której można wrzucać pieniądze. Wpłat można też dokonywać przelewem na specjalne konto. Szczegóły na stronie www.niebiescy.pl