Sport.pl

Zamłynie słabsze od Podgórza, remis Sportowej Czwórki

kw
2010-11-07 , aktualizacja: 07.11.2010 17:20
A A A Drukuj
Czwórka Radom Fot. Marcin Kucewicz / Agencja Gazeta Czwórka Radom
PIŁKA NOŻNA KOBIET. Pechowo zakończyły rundę jesienną pierwszoligowe futbolistki z Radomia. Zamłynie przegrało na własnym boisku z Podgórzem Kraków, natomiast zawodniczki Sportowej Czwórki Radom tylko zremisowały z Pragą Warszawa.
W opinii wielu obserwatorów Czwórka zagrała najlepsze spotkanie w I lidze. Niestety, w odniesieniu sukcesu przeszkodziła sędzina z Olsztyna, która kilkoma decyzjami skrzywdziła radomianki. W 40. minucie po rzekomym faulu, z boiska - za drugą żółtą kartkę - wyleciała Aleksandra Zielińska. - Ola przepychała się w polu karnym bark w bark. Sędzina odgwizdała faul po tym jak nasza zawodniczka podniosła rękę w geście niezadowolenia. W mojej ocenie mecz gwizdany był jednostronnie. Mimo gry w osłabieniu dziewczyny zagrały jeszcze lepiej - opowiedział całą sytuację zdenerwowany trener Czwórki, Marcin Brodecki. W drugiej połowie piłka trafiała nawet w poprzeczkę bramki warszawianek. W końcówce groźnie zaatakowały rywalki. Na szczęście dla radomianek bez efektu. - Za bardzo chciałyśmy wygrać i zapewne to przeszkodziło nam w strzeleniu bramki. Cieszy jednak remis, bo mogło być dziś dużo gorzej - oceniła pomocniczka Pragi, Magdalena Zduńczyk.




czworka



Sportowa Czwórka Radom - MUKS Praga Warszawa 0:0.

Czwórka: Małecka - Jaworska, Gierczak, Markowska, Adamska, Chrzanowska, Barańska, Zielińska (40. czerwona kartka za druga żółtą), Jarosz, Płokita, Nowakowska (89. Stanik).

Tymczasem piłkarki Zamłynia przegrały czwarty mecz w sezonie. W przeciwieństwie do gospodyń, krakowianki tworzyły w tym spotkaniu zgrany kolektyw. - Cóż można powiedzieć po takich zawodach. Na początku przeważało Podgórze, następnie mecz się wyrównał, ale rywalki mądrze zwalniały w odpowiednich momentach grę - relacjonował trener Zamłynia, Andrzej Pluta. Jedynego gola dla przyjezdnych zdobyła w 25 minucie spotkania Aleksandra Giza. W zespole z Radomia nie zagrała Aleksandra Nowek, która po urazie nie doszła do pełni zdrowia. - Przeciwniczki stworzyły dwie sytuacje do strzelenia gola i jedną wykorzystały. My mieliśmy podobnych trzy, z czego dwie to były sytuacje "sam na sam" z bramkarką. Niestety nie potrafiliśmy zamienić tego na bramki. Zamiast wygrać i być w spokojnym środku tabeli, mamy ból głowy aż do marca - zakończył niepocieszony trener Pluta.

Zamłynie ZA Kombud S.A. Radom - KS Podgórze Kraków 0:1 (0:1). Bramka: Giza (25.).

Zamłynie: Snopczyńska - Kacprzak, Podsiadła, Jurczak, Kuśmierczyk, Marcinkowska (55. Bernat), Różalska (60. Cichońska), Janicka, Trzos (25. Sławińska), Zychla (81. Fryszkowska), Jamska.

Podziel się