PIŁKA NOŻNA. Po dwóch tygodniach przerwy na boiska wracają pierwszoligowe piłkarki. Czwórka Radom zagra na własnym terenie z mocną ekipą Golu Częstochowa, natomiast Zamłynie w Krakowie z miejscową Bronowianką
Trenerzy beniaminka Marcin Brodecki i Wojciech Pawłowski dwa tygodnie przerwy w grze wykorzystali bardzo pracowicie. Zawodniczki w tym czasie poddały się tzw. interwałom [intensywna forma zajęć ogólnorozwojowych, mających na celu, m.in. poprawienie wydolności organizmu, stosowane naprzemiennie z ćwiczeniami na wytrzymałość - przyp. red.]. Wszystko po to, aby zawodniczki mogły dać z siebie więcej w meczu z trudnym przeciwnikiem, jakim jest z pewnością Gol Częstochowa.
- W nadchodzącej potyczce liczyć się będzie przede wszystkim szybkość i co za tym idzie - wytrzymałość. Gol będzie o wiele trudniejszym rywalem niż dotychczasowe zespoły, ale my jesteśmy mocni u siebie i tak naprawdę mamy szansę z każdym. Z wyjątkiem kilku przeziębionych - wszystkie dziewczyny są zdrowe - powiedział "Gazecie" trener Czwórki Marcin Brodecki.
Oprócz przygotowań trwały również intensywne poszukiwania sponsora strategicznego. - Prowadzimy rozmowy, ale nie możemy zdradzić na razie żadnych szczegółów. Na łamach prasy chcielibyśmy jednak zachęcić wszystkich do wspierania naszego klubu - zakończył trener Brodecki.
Mecz Sportowa Czwórka Radom kontra Gol Częstochowa odbędzie się w niedzielę o godz. 12 na boisku ze sztuczną nawierzchnią przy ul. Narutowicza.
Z kolei w Zamłyniu w niedzielnych zmaganiach nie wystąpią tylko kontuzjowane Edyta Siara i Paulina Kutera. - Oglądaliśmy całym zespołem mecz Bronowianki ze Sportową Czwórką i mogę powiedzieć tylko tyle o rywalu, że jest to solidny przeciwnik umiejący pograć piłką. Na pewno podejmiemy rękawicę, dlatego proszę trzymać za nas kciuki - stwierdził Andrzej Pluta, trener Zamłynia.
Pozostałe mecze 3. kolejki: Unia II Racibórz - MUKS Praga Warszawa, KS Podgórze Kraków - Widok Lublin, TKKF Starówka Nowy Sącz - MUKS Tomaszów Mazowiecki.