Czy żużlowiec Unibaksu otrzymał zakaz od toruńskiego klubu na występy w zagranicznych ligach? Tak twierdzi menedżer jego czeskiej drużyny, w której powinien wystartować w środę. Sam Miedziński twierdzi, że jest chory. .
Adrian Miedziński był najsłabszym zawodnikiem Unibaksu w pierwszym półfinałowym spotkaniu z Unią Leszno. Lider torunian w czterech startach zdobył zaledwie trzy punkty. Działacze szybko zareagowali na fatalną postawę wychowanka. Zdecydowali, że za karę nie będzie mógł się ścigać w ligach zagranicznych i skupi się na lepszym przygotowaniu do kolejnych spotkań w CenterNet Mobile Speedway Ekstralidze.
Tę informację potwierdza w serwisie Sportowefakty.pl menedżer drużyny AK Slany.
Portalowi www.torun.gazeta.pl Miedziński powiedział, że nie jedzie w Czechach, ponieważ zachorował.