Kotwica najsilniejsza w Szczecinie

lis
2010-09-06 , aktualizacja: 06.09.2010 19:27
A A A Drukuj
Darrell Harris znów może być liderem Kotwicy Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta Darrell Harris znów może być liderem Kotwicy
Kołobrzeżanie wygrali I Turniej im. Romana Wysokiego, który rozegrano w weekend w hali SDS z udziałem najlepszych zespołów z Zachodniopomorskiego.
- Przede wszystkim fajnie, że ten turniej został zorganizowany, bo nie trzeba daleko jeździć, by rozegrać trzy spotkania z wymagającymi przeciwnikami. Po drugie - mamy się czym pochwalić, bo siła okręgu jest naprawdę mocna - dwa zespoły w ekstraklasie, dwa w I lidze. Można zrobić bardzo poważne mistrzostwa okręgu - mówił Grzegorz Chodkiewicz, trener Spójni Stargard, która dzięki wygranej z AZS Radex Szczecin (oba zespoły zagrają w I lidze) zajęła 3. miejsce w zawodach.

Kibice czterech zespołów wątpliwości już przed imprezą nie mieli i memoriał Wysockiego (byłego wieloletniego prezesa okręgowych struktur koszykówki) mistrzostwami nazywali.

- Turniej można nazwać takimi nieoficjalnymi mistrzostwami, a ja jestem za tym, by miało to oficjalną rangę - podkreślał Chodkiewicz.

Może w przyszłym roku? Może na tydzień przed rozpoczęciem sezonu, co by składy zespołów i forma graczy były już ukształtowane? W weekend w Szczecinie drużyny rozegrały pierwsze poważne sparingi przed sezonem. Kotwica potrafiła ograć AZS Koszalin (swojego przeciwnika z ekstraklasy) zaledwie dzień po niespodziewanej porażce z AZS Radex. Po wszystkich zawodnikach widać było "ciężkie nogi" po treningach wytrzymałościowych, pewną dezorganizację na parkiecie. Na uzyskanie świeżości i zgrywanie zawodników nadchodzi właśnie pora. Szybciej to muszą zrobić w Szczecinie i Stargardzie, bo sezon I ligi ruszy już 25 września. I na początek derby w Stargardzie.

- Wynik sparingu nie będzie miał znaczenia przed meczem o punkty. Zresztą oba zespoły chciały pograć w kosza i nie traktowały tej okazji do bitwy czy walki - podkreślał Chodkiewicz. Trener Radeksu Zbigniew Majcherek miał podobne zdanie: - To tylko turniej, ćwiczymy pewne manewry, różne ustawienia, graliśmy bez Łukasza Pacochy [uraz], który będzie pierwszym rozgrywającym. Im mecz wyszedł tak, jak nam z Kotwicą. Spodziewałem się, że możemy wygrać z zespołem z elity - udało się z Kotwicą po dobrym meczu. Ze Spójnią jest różnie, a jeszcze zmagaliśmy się z urazami. Zadowolony jestem z wysokiej skuteczności i trzeba ją utrzymywać. Komunikacja na parkiecie, wykorzystywanie graczy podkoszowych, gra w obronie - nad tym będziemy pracować w najbliższym okresie.

Ekstraklasowe ekipy czasu mają więcej. Pierwsze mecze o punkty 6 października.

Podziel się