Prokom miał już zamkniętą polską część składu, ale w meczu reprezentacji Polski z Portugalią kontuzji doznał Krzysztof Szubarga. Nowy rozgrywający drużyny z Gdyni zerwał więzadła w kolanie i do gry wróci dopiero za ok. pół roku. Szefowie klubu z Gdyni podkreślali, że w składzie mistrza kraju i tak nie brakuje wartościowych Polaków, ale kiedy okazało się, że Prokom będzie musiał zagrać w rundzie zasadniczej PLK (a w lidze non stop musi grać przynajmniej dwóch Polaków), mistrz Polski zaczął jednak szukać nowego polskiego gracza.
Wybór padł na Witkę, który na początku marca, czyli w trakcie poprzedniego sezonu, został zwolniony z Turowa Zgorzelec. Dlaczego? Były reprezentant Polski przed meczem z Polpharmą Starogard Gdański stwierdził, że jego drużyna nie ma żadnych atutów w starciu z tym rywalem. Dodał też, że zespół ze Zgorzelca jest źle zbudowany i z tego względu gra słabo.
Witka ostatnie lata spędził w składach największych rywali Prokomu - w Turowie grał przez cztery ostatnie sezony, wcześniej przez pięć lat był zawodnikiem Anwilu Włocławek. W poprzednim sezonie jego średnie w PLK to 22,3 minuty, 8 pkt. i 3,5 zbiórki.
Po awaryjnym zatrudnieniu Witki Prokom będzie miał tłok na pozycji silnego skrzydłowego, gdzie są już Jan-Hendrik Jagla oraz Ronnie Burrell. Mistrzom Polski będzie jeszcze za to brakować niskiego skrzydłowego i środkowego.