Sport.pl

Piłka nożna. "Zachi" trafił już pięć razy

ak
2010-08-31 , aktualizacja: 31.08.2010 12:08
A A A Drukuj
Młody napastnik Rakowa Mateusz Zachara ma dopiero 20 lat, ale już spore umiejętności i doświadczenie. W niedzielnym meczu z Miedzią Legnica zdobył czwartą i piątą bramkę w sezonie
Rozmowa z Mateuszem Zacharą

Artur Kucharski: W czterech II-ligowych meczach zdobyłeś pięć bramek i jesteś najskuteczniejszym strzelcem drużyny. Nic, tylko pogratulować skuteczności.

Mateusz Zachara: Dziękuję. Faktycznie to już moja piąta bramka w sezonie. Wcześniej w każdym ze swoich trzech występów zdobywałem bramki głową. W meczu z Miedzią wyszły mi strzały z dystansu. Bardzo cieszę się z tych celnych trafień i mam nadzieję, że nie są one ostatnie. Chciałbym w każdym meczu wpisywać się na listę strzelców.

Z Miedzią Raków dwa razy prowadził po Twoich golach, ale rywale dwukrotnie doprowadzali do remisu. Przyznasz, że gole lepiej smakowałyby, gdyby trzy punkty zostały w Częstochowie...

- Dokładnie. Cieszyłbym się bardziej z dwóch goli strzelonych Miedzi, gdybyśmy wygrali. Ale rywale też zagrali bardzo dobry mecz, mieli swoje sytuacje i zasłużyli na punkt.

Jak oceniasz pojedynek z Miedzią? Rywale czymś Was zaskoczyli, czy wszystko układało się zgodnie z przewidywaniami?

- Wiedzieliśmy, że Miedź gra podobną piłkę do naszej. Dlatego byliśmy przygotowani na twardy i wyrównany pojedynek. I to się sprawdziło na boisku.

W trzech meczach przy Limanowskiego straciliście cztery punkty. To sporo.

- Liga jest tak wyrównana, że praktycznie każdy może wygrać z każdym i każda drużyna może każdej odebrać jakiś punkt. Oczywiście, że chcemy wygrywać. Mamy młodą drużynę, ale myślę, że z meczu na mecz będzie nam szło coraz lepiej. Najważniejsze, abyśmy stale zdobywali punkty i zajmowali bezpieczne miejsce w tabeli.

Przed Wami dwa trudne mecze wyjazdowe w Tychach i Bydgoszczy.

- Na razie myślimy o tym najbliższym z GKS-em. Chcemy się tam dobrze zaprezentować i uzyskać satysfakcjonujący nas wynik.

Rozmawiał Artur Kucharski

Podziel się