Sport.pl

Sensacyjne powołanie: lider Naprzodu Janów w kadrze

ksb
2010-08-13 , aktualizacja: 13.08.2010 21:48
A A A Drukuj
Miroslav Zatko (drugi z prawej) Fot. Grzegorz Celejewski / Agenc Miroslav Zatko (drugi z prawej)
Obrońca katowickiego zespołu zagra w reprezentacji Polski w rozpoczynającym się wkrótce turnieju "Sosnowiec dla powodzian". Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Miroslav Zatko jest... Słowakiem.
26-letni hokeista to ulubieniec kibiców z Janowa. Zatko słynie nie tylko ostrej i ambitnej gry, ale także sporej liczby strzelanych bramek. W przyszłym tygodniu swoje umiejętności zaprezentuje w barwach reprezentacji Polski na zorganizowanym w Sosnowcu turnieju, w którym - poza naszą kadrą - zagrają jeszcze czeski HC Ocelari Trinec, łotewski Metalurgs Liepajas oraz gospodarze - Zagłębie.

- Zadzwonił do mnie trener Wiktor Pysz i zapytał, czy przyjadę na zgrupowanie. Trochę to było zaskakujące, ale tak naprawdę nie było się nad czym zastanawiać. Od razu się zgodziłem - mówi Zatko. Słowak zagra w polskich barwach, bo turniej w Sosnowcu jest towarzyski. W oficjalnych meczach nie mógłby oczywiście wystąpić. Już wkrótce ma się to jednak zmienić. - Złożyłem wszystkie dokumenty niezbędne do uzyskania polskiego obywatelstwa. Mam nadzieję, że przed najbliższymi mistrzostwami świata je otrzymam - mówi hokeista.

W drużynie Pysza ma zagrać jeszcze jeden Słowak Zoltan Kubat (KH Sanok). - Sprawdzanie przydatności obcokrajowców do reprezentacji narodowej, jeszcze zanim formalnie dostaną obywatelstwo, to nic nadzwyczajnego w hokeju. Podobnie robili niedawno Węgrzy - mówi Patryk Rokicki, rzecznik PZHL-u.

W Janowie nie ukrywają dumy z powołania dla ich zawodnika. - Zatko jest jeszcze młodym zawodnikiem i świetnie rokuje na przyszłość. Uważam, że przez kilka najbliższych lat może być bardzo przydatny dla kadry - podkreśla Janusz Imiołczyk, dyrektor sportowy Naprzodu.

Dodajmy, że tego lata chęć pozyskania Zatki zgłaszały najmocniejsze polskie kluby. - Nie ukrywam, że dzwonili do mnie prezesi i trenerzy z innych klubów. W Naprzodzie obowiązuje mnie jednak jeszcze roczny kontrakt i byłoby mi ciężko teraz odejść - mówi zawodnik.

Podziel się