Co ciekawe, mecz tych samych drużyn zainaugurował także poprzedni sezon. Tamto spotkanie też odbyło się w piątek i też rozpoczęło się o 17.45. Różnica jest taka, że wtedy rywalizowano w Bytomiu.
Najmilej tamto spotkanie wspomina pomocnik bytomskiego zespołu Szymon Sawala, który zdobył wówczas jedyną bramkę. - Wracam do tego meczu z sentymentem. To był przecież mój debiut w barwach Polonii. Trener mi wtedy zaufał, postawił na mnie i chyba się nie pomylił - uśmiecha się Sawala.
Przez ostatni rok bytomianin stał się jednym z ważniejszych piłkarzy w drużynie Jurija Szatałowa. - Rzeczywiście, moja rola w zespole jest teraz inna, niż wtedy. Pewniakiem do gry w podstawowym składzie wciąż się jednak nie czuję. Trochę szkoda, że nie zaczynamy sezonu przed własną publicznością, ale i tak postaramy się o dobry wynik. Pierwsze spotkanie sezonu jest przecież bardzo ważne. W drużynie rywali nastąpiły latem spore zmiany, ale to wcale nie oznacza, że są słabsi niż wcześniej. Wiem, że nasi wysłannicy podglądali ich ostatni sparing i podobno rywale spisywali się w nim nienajgorzej. Z kolei nam ostatni sparing przed ligą z BKS-em Bielsko-Biała nie wyszedł, ale zapewniam, że w piątek wszystko będzie w porządku - mówi Sawala.
Na pełną powtórkę z wydarzeń sprzed roku z udziałem Sawali na pewno nie ma co liczyć. Piłkarz zadedykował wtedy strzelonego gola żonie, która była w siódmym miesiącu ciąży... - A teraz synek Milan rośnie już jak na drożdżach - uśmiecha się zawodnik.
Trenerzy GKS-u na pewno mają olbrzymi kłopot z rozszyfrowaniem składu, w jakim zagra Polonia. Wszystko dlatego, że pewni zestawienia wyjściowej jedenastki nie są nawet w Bytomiu! Chodzi o sprawę świeżo pozyskanego Clemence'a Matawu. Piłkarz z Zimbabwe szykowany jest do gry w podstawowym składzie, ale nie wiadomo, czy będzie mógł wystąpić. - Wystąpiliśmy dla niego o pozwolenie na pracę w Polsce, ale dopiero w piątek rano dowiemy się, czy uda się je uzyskać jeszcze przed meczem w Bełchatowie - mówi Wojciech Rudnicki, wiceprezes Polonii. Przeciwko GKS-owi na pewno nie zagra napastnik Nadabenkulu Ncube, którego także kusi Polonia. Sprawa jego transferu rozstrzygnie się dopiero w przyszłym tygodniu.
Dodajmy, że polonistom w osiągnięciu sukcesu na pewno nie będą przeszkadzały... wuwuzele. Zarząd bełchatowskiego klubu wydał specjalne oświadczenie, w którym ogłosił zakaz używania symbolu tegorocznego mundialu podczas meczów GKS-u.