W zabrzańskiej B-klasie poruszenie. Po dłuższej przerwie zagra tu rezerwowy zespół Górnika Zabrze. Na dodatek w jego składzie awizowane są takie nazwiska jak były reprezentacyjny pomocnik Damian Gorawski oraz Paweł Strąk, który ma na koncie wicemistrzostwo Europy z reprezentacją Polski do lat 16. Klub chce rozwiązać z nimi kontrakty, lecz póki to nie nastąpi, powinni oni grać w B-klasie. - Jestem zbulwersowany tym, że Gorawski czy Strąk muszą grać w tak niskiej lidze. To się równa końcu ich kariery. Tak się z piłkarzami nie postępuje - kręci głową Józef Kubica, szef Podokręgu Zabrze Śląskiego Związku Piłki Nożnej.
Gdzie zagrają byłe gwiazdy? Podopiecznych trenerów Marka Piotrowicza i Marka Kostrzewy czekają mecze z takimi zespołami, jak Drama Kamieniec, Naprzód Łubie, LKS Bujaków, Start Kleszczów i Quo Vadis Makoszowy.
- Przyjedzie do nas wielki Górnik. I bardzo się z tego cieszymy. Dla naszego klubu taki mecz to święto - cieszy się Stanisław Michalski, prezes LKS-u Bujaków. - Jesteśmy amatorami. Roczny budżet klubu wynosi 54 tys. złotych, z czego około 30 tys. przeznaczone jest na sekcję piłki nożnej, a reszta na sekcję tenisa - dodaje Michalski. Według nieoficjalnych informacji, miesięczne zarobki każdego z obu wymienionych gwiazdorów Górnika oscylują wokół rocznej sumy budżetu LKS-u Bujaków!