Sport.pl

Aleksandra Kruk nową siatkarką białostockiej drużyny

Tomasz Piekarski
2010-07-29 , aktualizacja: 29.07.2010 15:57
A A A Drukuj
Aleksandra Kruk Fot. Mieczysław Michalak / AG Aleksandra Kruk
Aleksandra Kruk jest piątą nową zawodniczką, która podczas przerwy w rozgrywkach dołączyła do białostockiej drużyny siatkarek. - Zawodniczki pozyskanie przez nas to nie są jednak te, która były na naszej pierwszej liście wzmocnień - mówi trener Wiesław Czaja
Pronar Zeto Astwa AZS Białystok ostatni sezon ekstraklasy zakończył na siódmym miejscu w tabeli. Ten wynik należy uznać za dobry, mając w pamięci kłopoty zdrowotne poszczególnych zawodniczek, jak też przedsezonowe zamieszanie z trenerami. Nie ulega jednak wątpliwości, że drużyna przed następnymi rozgrywkami (rozpoczynają się w grudniu) potrzebuje wzmocnień.

- Jeżeli zostaniemy z tym samym składem, to ponownie będziemy obracać się gdzieś w granicach siódmego miejsca. Zespół potrzebuje wzmocnień w zasadzie na każdej pozycji - mówił zaraz po zakończeniu ostatniego sezonu trener Czaja.

Została więc stworzona lista siatkarek, które szkoleniowiec widziałby w swoim zespole. Niestety, z tej listy kolejne nazwiska zostały wykreślane, gdyż nie udało ich się pozyskać.

- Na naszej pierwszej liście wzmocnień były zupełnie inne zawodniczki niż te, które ostatecznie podpisały z nami kontrakty - przyznaje Czaja. - Oczywiście nie chciałbym nic ujmować tym zawodniczkom, które ostatecznie do nas trafiły, bo nie są to przecież jakieś dziewczyny wzięte z ulicy, ale liczyliśmy na pozyskanie bardziej doświadczonych siatkarek. Niestety, z różnych powodów z naszych pierwotnych założeń nic nie wyszło.

Dlatego też trener i działacze musieli zacząć realizować w pewnym sensie plan rezerwowy i systematycznie kontrakty z klubem zaczęły podpisywać mniej znane zawodniczki. Najpierw uczyniła to rozgrywająca Alicja Leszczyńska z Centrostalu Bydgoszcz, następnie środkowe Edyta Rzenno (Trefl Sopot) oraz Dominika Kuczyńska (Centrostal) i przyjmująca Małgorzata Sikora (Legionovia). W końcu Aleksandra Kruk. 26-letnia przyjmująca ostatni sezon spędziła w I lidze (Trefl Sopot), ale ma spore doświadczenie, jeśli chodzi o grę w ekstraklasie. Wcześniej przez kilka lat występowała w Gedanii Gdańsk, potem w AZS AWF Poznań oraz Gwardii Wrocław.

- Z Kruk podpisaliśmy kontrakt na dwa najbliższe sezony z opcją przedłużenia - informuje Michał Cybulski, członek zarządu klubu.

Pozyskanie Kruk zamyka ruchy transferowe na pozycji przyjmującej. W drużynie obecnie są bowiem cztery zawodniczki mogące grać na tej pozycji. Oprócz Kruk są: Joanna Szeszko, Agnieszka Starzyk i Sikora. Nie oznacza to jednak, że kadra białostoczanek jest już zamknięta. Priorytetem w tym momencie jest sprowadzenie atakującej. Występująca w ostatnim sezonie na tej pozycji Małgorzata Cieśla przechodzi rehabilitację i jeszcze nie wiadomo, kiedy będzie mogła rozpocząć treningi wraz z zespołem.

- Zgadza się, że potrzebujemy jeszcze atakującej, ale bardzo trudno jest znaleźć dobrą zawodniczkę na tę pozycję w kraju. Dlatego też poszukujemy takiej siatkarki za granicą - wyjaśnia Czaja.

Niewykluczone, że atakująca spoza Polski przyjedzie do Białegostoku na testy, gdy drużyna będzie już przygotowywać się do nowego sezonu, a treningi ma wznowić 9 sierpnia. Być może do drużyny trzeba będzie też sprowadzić nową środkową. Natalia Ziemcowa nadal bowiem nie podpisała nowego kontraktu z białostockim klubem.

- Zobaczymy, jak się to wszystko rozwinie i jak nasz zespół będzie ostatecznie wyglądał. Mam nadzieję jednak, że uda nam się osiągnąć wynik nie gorszy niż w poprzednim sezonie. A liga może być bardzo ciekawa. Wiele drużyn przeprowadziło spektakularne transfery i trudno dzisiaj oceniać siły poszczególnych ekip - stwierdza Czaja.

Nie tylko jednak pozyskaniem nowych zawodniczek są zajęci działacze klubowi. Drużyna nie otrzymała bowiem na razie licencji na grę w ekstraklasie w przyszłym sezonie. Polski Związek Piłki Siatkowej przedłużył jednak termin składania dokumentów do 30 lipca. Kluby muszą dostarczyć m.in. zaświadczenia o niezaleganiu ze składkami w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych i urzędzie skarbowym. Ponadto nie można mieć zaległości przekraczających trzy miesiące wobec zawodniczek i trenerów.

- Wszystkie dokumenty już złożyliśmy i ze spokojem czekamy na kolejne posiedzenie komisji zajmującej się licencjami - wyjaśnia Michał Cybulski.

Jeżeli natomiast chodzi o klubowe władze, to być może zmienią się one już 2 sierpnia. Na ten dzień jest zaplanowane walne posiedzenie członków klubu, które ma rozpatrywać oferty złożone w konkursie na nowego prezesa.

Podziel się