Częstochowianie będą w tym sezonie walczyć o utrzymanie właśnie z Polonią. To, kto spadnie z ligi, a kto wystąpi w barażach, rozstrzygnie dwumecz, który zaplanowano na 29 sierpnia i 5 września. Zanim do niego dojdzie, Włókniarz pojedzie do Bydgoszczy na ostatni mecz rundy zasadniczej. Wbrew pozorom jego wynik ma spore znaczenie. Na torze Polonii rozstrzygnie się bowiem, który z zespołów zajmie siódmą pozycję i w rywalizacji o utrzymanie będzie gospodarzem rewanżowego meczu. Częstochowianie bronić będą skromnej, ledwie punktowej przewagi z pierwszego pojedynku (zakończył się wynikiem 44:43). Czy im się to uda, trudno wyrokować. Polonia, pozbawiona swojego lidera Emila Sajfutdinowa, zawodziła w tym sezonie. Wygrała tylko dwa mecze, zdobyła pięć punktów i praktycznie cały czas była czerwoną latarnią ekstraligi. Rosjanin nie startował dwa miesiące w związku z kontuzją, ale ponoć wyleczył już złamaną rękę i niewykluczone, że wystartuje w niedzielę. Jeżeli tak by się stało, to szanse włókniarzy na korzystny wynik zmaleją. Inna sprawa, że forma Sajfutdinowa jest wielką niewiadomą. Tak naprawdę Polonia będzie mogła na niego liczyć, ale dopiero w play-out.
- Emil dziś przyjeżdża do Bydgoszczy i na pewno weźmie udział w treningu. Zobaczymy, jak się będzie czuł. Od tego zależy, czy pojedzie z Włókniarzem. Na razie nie chcemy spekulować - mówi Tomasz Suskiewicz, menedżer żużlowca.
Bydgoszczanie szykują ponoć jeszcze jedną niespodziankę - tor. Na ogół bardzo twardy, tym razem może być mocno przyczepny - jak podczas ostatniego spotkania z Falubazem Zielona Góra, które Polonia przegrała, ale tylko 44:46. Może, ale nie musi, bo rywale wiedzą dobrze, że włókniarze lubią się ścigać w takich warunkach.
Na kogo będzie mógł liczyć trener Jan Krzystyniak? Podwójnie zmotywowany będzie zapewne Jonas Davidsson, który właśnie w Polonii zaliczył w ubiegłym roku najgorszy sezon w karierze i aby odejść do Włókniarza, pokrył większość kosztów związanych z wypożyczeniem. Szwed ma więc coś do udowodnienia swojemu byłemu pracodawcy. W awizowanym składzie brakuje Rafała Szombierskiego, ale ten pojawi się zapewne w miejsce Lewisa Bridgera. Szansę dostanie Sławomir Drabik, który gdzie jak gdzie, ale w Bydgoszczy potrafi się ścigać. - Polonia to dla mnie największa zagadka tego sezonu - mówi. - Nie szło im, ale wiem, że Saifutdinow już trenuje i może z nami pojechać. Zobaczymy, jak będzie.
Zgłoszone składy:
Włókniarz Częstochowa: 1. Peter Karlsson, 2. Lewis Bridger, 3. Jonas Davidsson, 4. Sławomir Drabik, 5. Rune Holta, 6. Borys Miturski.
Polonia Bydgoszcz: 9. Antonio Lindbaeck, 10. Denis Gizatullin, 11. Grzegorz Walasek, 12. Robert Kościecha, 13. Andreas Jonsson, 14. Łukasz Wieliński.
Początek meczu w Bydgoszczy o godz. 19.