To już trzecie podejście do rozegrania tego spotkania. Przypomnijmy, że zgodnie z terminarzem pojedynek ten miał się odbyć 27 czerwca, ale wtedy na przeszkodzie stanęła pogoda. Podobnie było w miniony wtorek, gdy tor po opadach deszczu nie nadawał się do jazdy. Jak będzie tym razem? - Wyszło słońce i tor jest w bardzo dobrym stanie. Za dwie godziny moglibyśmy jechać zawody - mówił w czwartek po południu Jacek Ziółkowski, kierownik rzeszowskiej drużyny.
Przeszkodą w rozegraniu tego spotkania mogły być zaplanowane na piątek przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji udrażnianie kanalizacji na stadionie. Rzeszowski klub wystosował do Głównej Komisji Sportu Żużlowego pismo w tej sprawie, ale GKSŻ nakazał rozegranie meczu w piątek.
W tej sytuacji mecz powinien się odbyć, a obie drużyny do prezentacji wyjdą już o godz. 9. Ta wczesna pora rozpoczęcia meczu podyktowana jest tym, że w piątek wieczorem pojedynek w Edynburgu ma zakontraktowany Amerykanin Ryan Fisher, zawodnik Marmy Hadykówki Rzeszów. Dzięki temu, że w Rzeszowie mecz rozpocznie się o godz. 9, Amerykanin po jego zakończeniu będzie mógł zdążyć na samolot do Anglii i wystąpić też na Wyspach Brytyjskich.
Oprócz Fishera w rzeszowskiej drużynie wystąpią Szwedzi Mikael Max i Ludvig Lindgren oraz Maciej Kuciapa, Rafał Okoniewski, Dawid Lampart i Łukasz Kret. Zabraknie Anglików Lee Richardsona i Chrisa Harrisa, którzy awansowali do sobotniego finału Drużynowego Pucharu Świata i do tego czasu nie mogą startować w żadnych innych zawodach.
Czy to wystarczy na pokonanie rywali? Ci awizują taki sam skład jak na wtorkowy, odwołany mecz. Z Dawidem Stachyrą, Pawłem Hlibem, Damianem Sperzem, a także Niemcem Tobiasem Kronerem, Szwedem Thomasem Jonassonem oraz Rosjaninem Renatem Gafurowem. Pod znakiem zapytania stoi występ tego ostatniego, który w czwartek wieczorem startował w barażu Drużynowego Pucharu Świata w duńskim Vojens (zakończył się on po zamknięciu tego wydania "Gazety") i jeśli Rosjanie zajęli trzecie lub czwarte miejsce, mógłby pojechać w meczu w Rzeszowie, ale nie wiadomo, czy zdąży pokonać 1250 km w 10 godzin. W podobnej sytuacji jest Szwed Magnus Zetterstroem, który także wystąpi w tych samych zawodach.
Organizatorzy informują, że kasy biletowe oraz stadion będą otwarte dla kibiców od godz. 8. Z kolei kibice, którzy zakupili bilet wcześniej (w pierwszym lub drugim terminie jego rozegrania), a w piątek nie będą mogli przybyć na ten pojedynek, będą mogli je zwrócić w najbliższy poniedziałek i wtorek w godz. 7-15 w budynku klubowym przy ul. Hetmańskiej 69 (księgowość, pierwsze piętro). W piątek w kasie nie będzie możliwości oddania biletu. - Zdajemy sobie sprawę, że tak wczesna godzina rozpoczęcia meczu może znacząco wpłynąć na frekwencję i przepraszamy za to kibiców, ale piątkowy termin został nam narzucony, a żeby pojechać w jak najmocniejszym składzie, musieliśmy ustalić godzinę rozpoczęcia na 9 rano. Walczymy o ekstraligę i nie możemy sobie pozwolić na stratę punktów - mówi Marta Półtorak, prezes Speedway Stali SA.
Awizowane składy:
Marma Hadykówka Rzeszów - 9. Mikael Max, 10. Łukasz Kret, 11. Rafał Okoniewski, 12. Ryan Fisher, 13. Maciej Kuciapa, 14. Dawid Lampart.
Lotos Wybrzeże Gdańsk - 1. Paweł Hlib, 2. Tobias Kroner, 3. Dawid Stachyra, 4. Renat Gafurow, 5. Thomas Jonasson, 6. Damian Sperz.
Godz. rozpoczęcia: 9
Sędziuje Piotr Lis z Lublina.
Bilety: 28 zł - normalne, 17 zł - ulgowe, 5 zł - program.