Mistrzowie Polski po wyjątkowo udanym sezonie (dublet na krajowym podwórku, faza pucharowa w Lidze Mistrzów) liczą, że zainteresowanie ich występami będzie jeszcze większe. Mają powody, by tak myśleć choćby np. po owocnym początku sprzedaży karnetów na nowy sezon. Po pierwszym tygodniu sprzedano ich już więcej (prawie tysiąc) niż przed całym poprzednim sezonem (ok. 900).
Dotąd, by pogodzić zainteresowanie z możliwościami obiektu, decydowano się na rozwiązania zastępcze. Po obu stronach przed stałymi miejscami stawały krzesełka, a za bramkami ustawiano trybuny tymczasowe. W ten sposób oficjalną pojemność obiektu przy ul. Bocznej udawało się zwiększyć z 3130 miejsc do około 4000-4200. A i tak zwłaszcza na meczach Ligi Mistrzów wszystkie były wyprzedane (a niektórzy z zainteresowanych odchodzili z kwitkiem).
W sezonie, w którym mistrza Polski czekają mecze m.in. z THW Kiel czy Barceloną, a pewnie także znów z Rhein-Neckar Löwen, kielczanie liczą na więcej. Dlatego jest już nawet gotowa wstępna koncepcja powiększenia pojemności Hali Legionów. W miejscach zajmowanych dotąd przez rozkładane trybuny stanęłyby dwie stałe. Pozwoliłoby to na wygospodarowanie około 400-600 miejsc na każdy pojedynek na Bocznej. - Koszt konstrukcji to około miliona złotych - mówi prezydent Lubawski. I dodaje: - Działacze Vive twierdzą, że i te miejsca by z łatwością sprzedali. Dla mnie nie jest to aż tak jednoznaczne. Choć prezes Servaas przekonuje mnie, że to wynikało z rezerwacji prowadzonych w szkołach, to widziałem wolne miejsca na meczach.
Wojciech Dębski, dyrektor zarządzającego halą Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji: - Obawiam się, że dochodzimy do granicy, przy której zaczyna nam brakować bazy sportowej wyższego stopnia. Wizja, którą ma i ciągle poszerza Vive, zasługuje na uznanie, ale nie wiem, czy damy radę ją zaspokoić. W tej chwili MOSiR jest - choć godzimy się z tym - uzależniony od sportu. Przez to jesteśmy zmuszeni eliminować imprezy innego charakteru. Był przykładowo pomysł na organizację dużej, estradowej w listopadzie, ale odmówiliśmy. A może się zdarzyć, że staniemy przed dylematem: czy zaspokoić jeden podmiot, a resztę wyeliminować, czy szukać innych rozwiązań pozwalających na współistnienie wielu? Mam też refleksję, czy możemy "wepchąć" prawie 5 tys. ludzi do takiego obiektu... Ich potrzeby muszą być przecież uwzględnione. Wprawdzie uzupełniamy miejsca parkingowe, ale już zatykają nam się sanitariaty, a może się pojawić problem z klimatyzacją. Dla mnie najważniejsze jest bezpieczeństwo, a w razie nieszczęścia właściciel hali zwykle zostaje sam.
Urzędnicy zapowiadają szybką ostateczną decyzję. I rozmowy. - Mamy się spotkać. Jak prezydent zadecyduje, to będziemy powiększać. To kwestia otwarta - dodaje Dębski. Wojciech Lubawski informuje, że do spotkania z działaczami Vive Targi Kielce dojdzie jeszcze w tym tygodniu.
Sześciu leci do Stanów
Sześciu zawodników mistrza Polski: Patryk Kuchczyński, Daniel Żółtak, Mariusz Jurasik, Mateusz Jachlewski, Rafał Gliński i Kamil Krieger znalazło się w 18-osobowym składzie reprezentacji Polski na zgrupowanie w USA i mecz z Niemcami w Chicago (17 lipca). Kadra jest zbliżona do tej, która zajęła czwarte miejsce na ME w Austrii. Brakuje Karola Bieleckiego, ze względów osobistych z zaproszenia nie skorzysta także Tomasz Rosiński. A ich miejsca obok Glińskiego i Kriegera zajmują Daniel Wleklak (Minden) i Arkadiusz Miszka (Wisła Płock). Zgrupowanie przed samym meczem rozpoczyna się 12 lipca, ale kadrowicze pojawią się w USA - nie w Chicago, ale Orlando - tydzień wcześniej.