Sport.pl

Zagłębie mnoży znaki zapytania

Wojciech Todur
2010-06-24 , aktualizacja: 24.06.2010 20:49
A A A Drukuj
Sosnowiczanie rozpoczęli przygotowania do sezonu. Trener Marek Chojnacki zapowiada, że nie zrezygnuje nawet wtedy, gdy przyjdzie grać mu z juniorami. - Za czarny scenariusz to ja uważam likwidację - mówi szkoleniowiec.
Na organizacji klubu cieniem kładą się przeciągające się rozmowy o zawiązaniu spółki z miastem. Obie strony posądzają się o manipulowania faktami dotyczącymi dat, wysokości długów Zagłębia czy w końcu tego, czy w trakcie negocjacji... można wyjechać na urlop. Trener Chojnacki podchodzi do tego ze spokojem. - Problemy organizacyjne to dla mnie nie pierwszyzna. W Zagłębiu wcale nie jest tak źle. Właśnie słyszę, że piłkarze otrzymali jakieś zaległe pieniądze. Są powody do optymizmu - zapewnia trener.

Przeglądając kadrę Zagłębie, można dojść do wniosku, że co nazwisko, to znak zapytania - stawiają je zarówno działacze, jak i trener. W klubie nie ma już Krzysztofa Myśliwego, Mateusza Prusa, Dariusza Kłusa i Krzysztofa Bodzionego. Nowych pracodawców mogą też sobie szukać Lilo, Hubert Jaromin, Sławomir Pach, Arkadiusz Kłoda, Vladimir Bednar czy Radosław Flejterski. - Może być tak, że z częścią z nich jeszcze siądziemy do rozmów - zaznacza Chojnacki, który na liście strat zapisał też nazwisko Dzenana Hosicia. - Przed wyjazdem do Bośni mówił, że mocno zastanawia się nad powrotem. Dziś go nie ma, więc uważam, że już podjął decyzję - dodaje.

Po tym, jak z klubem pożegnał się trener bramkarzy Grzegorz Kurdziel (obecnie Wisła Kraków), wzmocnień potrzebuje też sztab szkoleniowy. Trener Chojnacki chciałby, żeby jego grającym asystentem był Tomasz Łuczywek, a za szkolenie bramkarzy odpowiadał Marek Bęben.

Szkoleniowiec myśli też o wzmocnieniach. - Będziemy potrzebować młodzieżowców [przesądzone wydaje się odejście Rafała Pietrzaka - przyp.red.]. W klubie jest sporo utalentowanej młodzieży, ale od przybytku głowa nie boli - podkreśla. Wśród zaproszonych piłkarzy znajdą się Emil Wrażeń z KS Piaseczno oraz Łukasz Kosakiewicz z Trzebiatowa.

Zagłębie będzie też potrzebować drugiego bramkarza, zmiennika dla Adama Bensza. O miejsce w kadrze ma też powalczyć Michał Skórski, który był ostatnio wypożyczony do Radomiaka. - Na najbliższych treningach będzie się pojawiać wielu nowych piłkarzy - zapowiada trener, który interesuje się m.in. Tomaszem Kasprzykiem (ostatnio GKS Tychy). Zespół nie wyjedzie latem - chociaż były takie plany - na żadne zgrupowanie. Pierwszym sparingpartnerem Zagłębia będzie Cracovia.

Podziel się