Mecz o wszystko albo o... niewiele

Marcin Lew
2010-03-18 , aktualizacja: 18.03.2010 15:54
A A A Drukuj
Siatkówka. Spotkaniem z Neckermann AZS Politechniką Warszawską zakończą fazę zasadniczą w PlusLidze siatkarze Asseco Resovii. Teoretycznie rzeszowianie walczą jeszcze o trzecie miejsce, ale ich pozycja zależy od wyników innych meczów
Na kolejkę przed końcem rozgrywek Asseco Resovia w tabeli jest czwarta, mając punkt mniej niż Jastrzębski Węgiel i dwa mniej od Zaksy Kędzierzyn-Koźle. Aby rzeszowianie mogli awansować na wyższą pozycję, albo jastrzębianie musieliby przegrać swój mecz z Delectą w Bydgoszczy, albo kędzierzynianie w meczu z AZS UWM Olsztyn u siebie nie mogliby zdobyć punktu. Oczywiście, pod warunkiem że Resovia wygra z Politechniką. Teoretycznie któreś z rozwiązań jest możliwe, ale raczej mało prawdopodobne. - Czy wierzę w to, że zajmiemy trzecie miejsce? Wierzę - to chyba złe słowo. Jest taka możliwość, ale ja już trzy kolejki temu mówiłem, że będzie to niezwykle trudne. Teraz musimy liczyć na innych, a najlepiej jest liczyć na siebie i swoją drużynę - twierdzi Wojciech Grzyb, środkowy Asseco Resovii. Złudzeń nie ma Ljubo Travica, szkoleniowiec rzeszowian. - To już nie zależy od nas. To nie ostatnia kolejka decyduje o tym, kto zajmie trzecie miejsce. My to miejsce przegraliśmy wcześniej. Przegraliśmy kilka meczów, które powinniśmy wygrać. Straciliśmy kilka punktów, gdy nie było z nami Mikko Oivanena [którego dwukrotnie w tym sezonie z gry wyeliminowały kontuzje - przyp. red.] - tłumaczy trener.

Zanim jednak resoviacy rozpoczną spotkanie z warszawską Politechniką, będą już znali wyniki rywali w walce o rozstawienie przed play-off. Zaksa swój mecz rozegra bowiem w piątek, a Jastrzębski Węgiel w sobotę o godz. 14.45. Oba spotkania pokaże Polsat Sport. Jeśli wyniki okażą się niekorzystne dla resoviaków, sobotni pojedynek z warszawianami będzie dla rzeszowian już meczem o nic. Czwarte miejsce mają już bowiem pewne. - Dla nas bez znaczenia będzie to, jakie wyniki padną w innych meczach. Nasze podejście do starcia z Politechniką będzie takie same i będziemy chcieli je wygrać jak najwyżej - zapowiada Wojciech Grzyb, a trener Travica dodaje: - To przecież będzie nasz ostatni sprawdzian przed play-off.

O ile dla resoviaków to spotkanie może niewiele zmienić, o tyle dla Politechniki będzie to mecz o pozostanie w lidze. Warszawianie bowiem wciąż walczą o awans do play-off z Siatkarzem Wieluń i Jadarem Radom, a tylko zwycięstwo w Rzeszowie przedłuży ich szanse na ósme miejsce.

Politechnika walczy o play-off, a Asseco Resovia już od kilku tygodni przygotowuje się do nich. - Trenujemy ciężko, żeby być dobrze przygotowanym do play-off. To normalne. W sobotę może się nam grać ciężko, ale dla nas teraz najważniejsze jest to, żeby ten mecz wygrać. Gra powinna lepiej wyglądać za dziesięć dni - tłumaczy Ljubo Travica, który nie będzie mógł skorzystać z usług Łukasza Perłowskiego i Mateusza Miki. Pierwszy leczy jeszcze kontuzję i do treningów wróci w przyszłym tygodniu. Mika z kolei przebywa w Spale z reprezentacją Polski juniorów, która przygotowuje się do eliminacji mistrzostw Europy, które na początku kwietnia odbędą się w Czarnogórze. - To jest dla nas spory problem - twierdzi Travica. A bez Miki Asseco Resovia będzie musiała sobie radzić pewnie także właśnie w czasie wspomnianego turnieju w Czarnogórze.

Początek meczu z Neckermann AZS Politechniką Warszawską w sobotę o godz. 17. W pierwszej rundzie Asseco Resovia wygrała 3:0.



Pary 18. kolejki PlusLigi:

Asseco Resovia - Neckermann AZS Politechnika Warszawska, Pamapol Siatkarz Wieluń - Domex Tytan AZS Częstochowa, Zaksa Kędzierzyn-Koźle - AZS UWM Olsztyn, Delecta Bydgoszcz - Jastrzębski Węgiel, PGE Skra Bełchatów - Jadar Radom.

Przypuszczalne składy:

Asseco Resovia: Redwitz, Gierczyński, Kosok, Oivanen, Akhrem, Grzyb oraz Ignaczak (libero)

Politechnika: Neroj, Maciejewicz, Szulik, Rybak, Kapelus, Kłos oraz Milczarek (libero)

Podziel się