- Pewnie, że się cieszymy. Tym bardziej że wcześniej tak mało było takich okazji. Jednak w ostatnich siedmiu meczach sześć zagraliśmy już dobrze. Po tylu miesiącach to, co na początku było zbieraniną, wreszcie zaczyna funkcjonować jako zespół. W sobotę wprost zmietliśmy Górnika z boiska. W niedzielę po podobnym pierwszym secie w głowach zaczęło się chyba układać, że samo przyjdzie. I stąd przegrany ten set. Na dobrą sprawę przeciągnęło się to jeszcze na kolejny - choć wyraźnie prowadziliśmy, to trzeba było się jeszcze męczyć na przewagi. W czwartym znów pełna kontrola - opowiada Andrzej Urbański, trener STS-u.
Trzeci mecz 27 marca. - Myślę, że więcej nie będzie potrzebnych - zapowiada Urbański. Zwycięzca tej rywalizacji zagra jeszcze jeden baraż o utrzymanie, ale już z zespołem z III ligi.
Górnik Siemianowice - STS Skarżysko 0:3 (18:25, 16:25, 16:25) i 1:3 (19:25, 25:21, 27:29, 14:25)
Stan rywalizacji (do trzech wygranych): 0:2 dla STS-u.
STS: Krzyształowicz, Marcin Szumielewicz, Akala, Brojek, Brodawka, Lisowski, Szataniak (libero) oraz Golonka, Michał Szumielewicz, Kuźdub.
Pozostałe wyniki - mecze o awans: MOS Interpromex Będzin - Wanda Kraków 1:3 i 3:0 - stan rywalizacji: 1:1.