I liga siatkarzy. Fart chce zająć drugą lokatę przed play-off. W sobotę o godz. 17 do Hali Legionów przyjeżdża zespół, który zdobył ją w poprzednim sezonie i do końca walczył o PlusLigę - BBTS Bielsko-Biała.
Fot. Paweł Małecki / AG
Aktualnie mocno już zmieniona drużyna byłego reprezentanta Polski 36-letniego Przemysława Michalczyka jest jednak w środku tabeli (siódme miejsce). A to dlatego, że gra nierówno.
W pierwszej rundzie plasowała się na miejscach dających play-off, ale pierwsze spotkanie z Fartem kosztowało ją wiele. Po przegranej 1:3 w Bielsku przyszło bowiem jeszcze... osiem kolejnych meczów bez zwycięstwa (wprawdzie aż pięć z nich to porażki za punkt - 2:3). Ostatnio BBTS ustatkował się o tyle, że zwycięża do zera u siebie i tak samo przegrywa poza domem. - Mogą zagrać naprawdę bardzo dobrze, ale też i bardzo źle. Są na sinusoidzie, ale nie wiadomo dokładnie, czy w jej górze, czy na dole - nie kryje Dariusz Daszkiewicz, trener Fartu.
Po środowej wygranej z SMS-em 3:0 chciałby osiągnąć ten sam wynik z lepszym rywalem. - Walczymy o drugie miejsce, więc wiemy, że czeka nas ciężki mecz. Musimy zagrać konsekwentnie, z jak najmniejszą liczbą prostych błędów. W Gdańsku z Treflem graliśmy ostatnio dobrze, ale to właśnie zadecydowało o porażce 1:3 - przypomina.