Fot. Paweł Małecki / AGKielce Cup 2009, mecz Vive Targi Kielce - HSV Hamburg. Rzuca Mariusz Jurasik
- Wolałbym Czechowskie Niedźwiedzie lub Barcelonę, ale HSV Hamburg to najlepszy rywal pod względem marketingowym - ocenia losowanie 1/8 Ligi Mistrzów kapitan Vive Targi.
Mariusz Jurasik, kapitan Vive Targi Kielce: - Przynajmniej nie trzeba daleko jechać.
Czyli mogło być lepiej?
- Wolałby jednak Czechowskie Niedźwiedzie lub Barcelonę. Z tej trójki Rosjanie wydają się najbardziej w naszym zasięgu, a z Barceloną jeszcze nie grałem.
Zagrasz w sierpniu, bo przecież Duma Katalonii przylatuje do Polski na zaproszenie kieleckiego klubu.
- Ale meczu o stawkę jeszcze z tym zespołem nie grałem.
Czyli losowanie było złe?
- Nie ma co narzekać, marketingowo na pewno trafiliśmy bardzo dobrze.
A sportowo?
- Hamburg to na pewno drużyna z najwyższej półki. Wprawdzie w grupie trafiła na obrońcę Ligi Mistrzów, hiszpański Ciudad Real i przegrała oba mecze, ale to wciąż główny faworyt majowego Final Four w Kolonii. W HSV grają naprawdę doskonali zawodnicy, a poza tym trener Martin Schwalb w kim wybierać, bo ten zespół ma bardzo długą ławkę.
Są nie do pokonani?
- W sierpniu ubiegłego roku graliśmy z nimi na turnieju w Kielcach, wiemy co sobą reprezentują. I zapewniam, że będziemy walczyć. łatwo skóry nie sprzedamy. Zrobimy wszystko, żeby najpierw pokonać ich u siebie, a co będzie później, zobaczymy...
Drużynę HSV Hamburg nazwano ostatnio najlepszą na świecie.
- Patrząc na poszczególnych zawodników na pewno tak jest. Przecież grają tam mistrzowie olimpijscy, świata i Europy, a także wicemistrzowie i brązowi medaliści tych wszystkich imprez. No i ta długa ławka. Na każdej pozycji mają po dwóch-trzech znakomitych zawodników. Osobowo są na pewno najlepsi na świecie. Ale może trafimy na ich słabsze dni? Szansa jest zawsze.