Drużyna Biatransu, gdyby wygrała w Płocku, mogła nawet awansować na trzecie miejsce w tabeli. Białostoczanie prowadzili po połowie meczu, ale drugą wyraźnie przegrali.
- Niestety, sędziowie nie pozwolili nam wygrać - twierdzi Paweł Czech, grający trener Biatransu. - Sędziowali bardzo stronniczo. Przemek Zadykowicz był wielokrotnie ewidentnie faulowany przez rywali bez żadnych konsekwencji, podobnie inni nasi zawodnicy. Ponadto gwizdano nam błędy kroków i wiele innych, których nie było. Wobec takiej postawy sędziów naprawdę nie mogliśmy wygrać.
Z kolei Dojlidy wysoko przegrały z prowadzącą w rozgrywkach Jagiellonką. Drużyna Zygmunta Dytkowskiego z powodu kontuzji zawodników wciąż nie może grać w optymalnym składzie.
- Miałem tylko siedmiu zawodników, co na lidera rozgrywek było za mało - mówi Dytkowski. - Jagiellonka to główny kandydat do awansu, co tylko potwierdził w tym meczu. Natomiast u nas powinno być lepiej w następnym meczu, bo wracają nasi kontuzjowani gracze.
Do rozegrania zostały jeszcze dwie kolejki. Za tydzień Biatrans podejmie Jagiellonkę, a Dojlidy MKS Pruszków.
Mon-Pol Płock - Biatrans Białystok 97:89 Kwarty : 21:22, 11:21, 35:22, 30:24.
Biatrans : Zadykowicz 33, Pura 22, Jarmulak 9, Czech 6, Wojtacha 4 oraz Kowalewicz 7, Łodko 5, Cieślewski 3, Bieryło.
Jagiellonka Warszawa - Dojlidy Białystok 108:60 Kwarty : 34:6, 28:26, 26:13, 20:15.
Dojlidy : Biranowski 20, Wróbel 12, Dębicki 10, Sołtan 7, Dunikowski 5 oraz Komenda 6, Kołodziej.
Tabela | 1. Jagiellonka Warszawa | 8 | 15 | 686:579 |
| 2. Mon-Pol Płock | 8 | 14 | 721:668 |
| 3. Ochota Warszawa | 8 | 13 | 605:595 |
| 4. Biatrans | 8 | 12 | 637:623 |
| 5. Dojlidy | 8 | 10 | 584:684 |
| 6. MKS Pruszków | 8 | 8 | 589:673 |
Dwa pierwsze zespoły awansują do półfinałów baraży II ligę.