STS Skarżysko musi walczyć dalej

gad
2010-03-03 , aktualizacja: 03.03.2010 20:47
A A A Drukuj
Atakuje Krystian Lisowski (STS Skarżysko) Fot. Jarosław Kubalski / Agencja Atakuje Krystian Lisowski (STS Skarżysko)
II liga siatkarzy. Piąty mecz w rywalizacji o utrzymanie dla wyżej notowanych Błękitnych Ropczyce. STS Skarżysko musi szukać swojej ostatniej już szansy w starciach z Górnikiem Siemianowice Śląskie.
Przewaga gospodarzy niewielka. Świadczy o tym fakt, że już po raz czwarty w rywalizacji tych dwóch zespołów, by wyłonić zwycięzcę potrzebny był tie-break. - Gospodarze zaczęli dobrze, ale w trzecim i czwartym secie nasza młodzież się pozbierała i zmobilizowała. Pomagali wszyscy - podkreślał Jerzy Wojtachnio, kierownik skarżyskiego debiutanta.

W decydującej partii podopiecznym Andrzeja Urbańskiego znów zabrakło niewiele. - Może nie powinienem tak mówić, ale w końcówce nie popisali się też sędziowie. Podjęli dwie dziwne niekorzystne dla nas decyzje. Trudno, walczymy dalej - dodał Wojtachnio.

Droga do pozostania jednak się wydłuża. W przyszły weekend znów w rywalizacji do trzech zwycięstw STS Skarżysko zagra z wyprzedzającym go o jedną pozycję w rundzie zasadniczej Górnikiem Siemianowice (pierwsze dwa pojedynki na wyjeździe). Przegrany w tej rywalizacji definitywnie opuszcza II ligę, zwycięzca będzie jeszcze grał w dodatkowych pojedynkach z drugim zespołem z barażów trzecioligowców.

Błękitni Ropczyce - STS Skarżysko 3:2 (25:18, 25:22, 21:25, 18:25, 15:13)

Stan rywalizacji: 3:2 - gospodarze się utrzymali.

STS: Krzyształowicz, Marcin Szumielewicz, Akala, Brojek, Brodawka, Lisowski, Szataniak (libero).

Podziel się